Usługi

Bezpłatne szkolenia i konferencje F-Trust

Prowadzimy szkolenia zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych inwestorów.

zapisz się >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

cały proces >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

cały proces >
Produkty

IKE/IKZE

Najbardziej efektywne oszczędzanie na emeryturę,porównaj nasze produkty IKE i IKZE.

więcej: IKE i IKZE >

Usługa Zarządzania Portfelem

Możliwość inwestowania zgodnie ze strategią inwestycyjną uszytą na miarę.

więcej: Zarządzanie portfelem >

Szybkie wyszukiwanie funduszy:

Jak inwestować w F-trust?

PRZEZ INTERNET na naszej Platformie Funduszy - jedynym takim narzędziu w Polsce

więcej >

NA SPOTKANIU Z DORADCĄ Dojedziemy we wskazane miejsce w całej Polsce, spotkanie jest zawsze bezpłatne.

więcej >

W PLACÓWCE F-TRUST Przyjdź i porozmawiaj o inwestowaniu w miłej atmosferze.

więcej >

Wszystkie produkty nabyte na spotkaniu z naszymi doradcami będą dla Ciebie widoczne na Twojej Platformie Funduszy.

więcej >
Analizy

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego. Każdy etap naszej pracy powtarzamy w stałych terminach – tak aby klienci mogli wspólnie z nami analizować swoje inwestycje.

Etapy procesu:

F-Trust - barometr gospodarczy Barometr gospodarczy (7-9 dzień każdego miesiąca) F-Trust - raport Raport miesięczny (14-16 dzień każdego miesiąca) F-Trust - modele inwestycyjne ikona Modele inwestycyjne (23-25 dzień każdego miesiąca) F-Trust - ranking fudnuszy ikona Ranking funduszy (3-5 dzień każdego miesiąca) Pokaż cały proces >

Zespół analityczny

Zespół Analityczny F-Trust

Poznaj poglądy ludzi, którzy pomagają klientom F-Trust podejmować decyzje inwestycyjne i w ten sposób zarabiać.

Poznaj nas >
Narzędzia

Inwestuj przez internet w łatwy sposób (masz do wybory ponad 1000 polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych).

Dodatkowo dzięki Platformie zyskasz dostęp do portfeli modelowych, materiałów edukacyjnych oraz portfela treningowego.


Platforma Funduszy >

Wyszukiwarka funduszy

Skorzystaj z zaawansowanej wyszukiwarki, która w łatwy sposób pozwala odnaleźć się w naszej ofercie ponad 1000 polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

Wyszukiwarka funduszy >

Kalkulator stopy zwrotu

Stopy zwrotu ponad 1000 funduszy polskich i zagranicznych w jednym miejscu.

Notowania funduszy >

Bezpłatne szkolenia i konferencje F-Trust

Prowadzimy szkolenia zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych inwestorów.

zapisz się >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

cały proces >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

cały proces >

Fundusze inwestycyjne

Ponad 1000 funduszy polskich i zagranicznych, dostęp do wszelkich rynków połączony z płynnością, bezpieczeństwem i elastycznością.

więcej: Fundusze inwestycyjne >

Szybkie wyszukiwanie funduszy:

Zaawansowana wyszukiwarka funduszy

IKE/IKZE

Najbardziej efektywne oszczędzanie na emeryturę. Sprawdź naszą ofertę.

więcej: IKE i IKZE >

Usługa Zarządzania Portfelem

Rozwiązania szyte na miarę dostępne od 1MLN zł

więcej: Zarządzanie portfelem >

Jak inwestować w F-Trust?

PRZEZ INTERNET na naszej Platformie Funduszy

otwórz konto na Platformie >

NA SPOTKANIU Z DORADCĄ Dojedziemy we wskazane miejsce w całej Polsce.

umów się na spotkanie >

W PLACÓWCE F-TRUST Przyjdź i porozmawiaj o inwestowaniu w miłej atmosferze.

znajdź placówkę >

Wszystkie produkty nabyte na spotkaniu z naszymi doradcami będą dla Ciebie widoczne na Twojej Platformie Funduszy.

więcej >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

Etapy procesu:

F-Trust - barometr gospodarczy Barometr gospodarczy (7-9 dzień każdego miesiąca) F-Trust - raport Raport miesięczny (14-16 dzień każdego miesiąca) F-Trust - modele inwestycyjne ikona Modele inwestycyjne (23-25 dzień każdego miesiąca) F-Trust - ranking fudnuszy ikona Ranking funduszy (3-5 dzień każdego miesiąca) Pokaż cały proces >

Zespół analityczny

Poznaj poglądy ludzi, którzy pomagają klientom F-Trust podejmować decyzje inwestycyjne i w ten sposób zarabiać.

Poznaj nas >

Platforma Funduszy Inwestycyjnych

Platforma FunduszyInwestuj przez internet w łatwy sposób (masz do wybory ponad 1000 polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych).

Dodatkowo dzięki Platformie zyskasz dostęp do portfeli modelowych, materiałów edukacyjnych oraz portfela treningowego.


Platforma Funduszy >

Wyszukiwarka funduszy

Wyszukiwarka funduszy inwesycyjnych Skorzystaj z zaawansowanej wyszukiwarki, która w łatwy sposób pozwala odnaleźć się w naszej ofercie ponad 1000 polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

Wyszukiwarka funduszy >

Kalkulator stopy zwrotu

Stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych Stopy zwrotu ponad 1000 funduszy polskich i zagranicznych w jednym miejscu.

Notowania funduszy >

Nowy rozdział | raport F-Trust styczeń 2022

Wyższe ceny, więcej wąskich gardeł | raport F-Trust listopad 2021

Obecna inflacja jest uważana za zjawisko post-covidowe, ale jest także zjawiskiem cyklicznym. Bez pandemii też mielibyśmy inflację. Pandemia i jej skutki tylko przyspieszyły pojawienie się inflacji i jej dynamicznie rosnący poziom. Weszliśmy w zdecydowanie nowy rozdział w gospodarce światowej.

Zmiana trendu cen i stóp procentowych to przestawienie zwrotnicy na inne tory. Z tej zmiany zdali sobie sprawę posiadacze obligacji, także obligacji skarbowych, kiedy zobaczyli straty które ponieśli w ubiegłym roku na swoich inwestycjach dłużnych. Uważali je za niezatapialne – nawet jeśli nie zarabiali na rentownościach, to mieli nadzieję chronić swój kapitał – a przyszła strata. Ta strata na długu nie była tak dramatyczna jak spadki cen niektórych akcji. W wielu przypadkach akcje spadły nawet o 50%, ale rok 2021 jest generalnie w strategiach akcyjnych rokiem sukcesu. Tylko wybrane strategie poniosły straty, bo główne indeksy giełdowe dały solidnie zarobić.

Wielu inwestorów przez ostatnie lata przyzwyczaiło się do takich dobrych wyników i spodziewa się dobrych wyników także w tym roku. Taką nadzieję trudno uzasadnić. Możemy znaleźć więcej argumentów za korektą rynkową niż za dalszymi wzrostami. Mówimy o nowym rozdziale w gospodarce i na giełdzie, ponieważ zmieniły się parametry. Część akcji zareagowała na tę zmianę i ceny już się posypały. To duże, wybrane spółki dawały wzrosty na giełdach. Wykupy takich akcji od lat wspierały hossę, przede wszystkim na giełdzie amerykańskiej. W ubiegłym roku osiągnęły rekordowy poziom ponad 1,2 biliona dolarów. Inwestowanie we własne akcje było bardziej opłacalne niż dokonywanie nowych inwestycji kapitałowych w rozwój i modernizację. Kapitał nic nie kosztował.

Teraz sytuacja się zmienia, także wśród konsumentów. W grudniu 2021 roku nastroje wśród konsumentów ponownie się pogorszyły i na tym zapewne się nie skończy. Z czasem stłumi to wzrost wydatków gospodarstw domowych. Procesy inwestycyjne odkładane przez dłuższy czas muszą być zrobione pod presją, także pod presją konkurencyjną i podażową. Ten fakt także zmienia układ sił w gospodarce. Zapasy gotówki mogą szybko się wyczerpać, a kupowanie własnych akcji zamiast inwestowania może już nie być opłacalne. Inżynieria finansowa używała taniego kapitału, ale do finasowania postępu i rozwoju potrzeba innego rodzaju środków. Tutaj konieczni są tradycyjni akcjonariusze, a ci będą mieli pole do popisu w nowych technologiach i nowych trendach gospodarczych: sztuczna inteligencja, komunikacja nowej generacji, postęp cyfrowy, rozwój genetyki, cyberbezpieczenstwo itd. Ryzyko inwestycyjne rośnie, rośnie koszt kapitału, więc i wycena spółek będzie ulegała zmianie.

W 2021 roku przeszliśmy początek rotacji sektorowej, wygrały spółki cykliczne, energetyczne i finansowe. Dołączały do nich niektóre spółki dywidendowe, a spółki wzrostowe pozostały nieco w tyle. Rotacja sektorowa trwa nadal, także dzięki nowym trendom gospodarczym i poszukiwaniu spółek, które będą dobrze radziły sobie z inflacją. To są spółki posiadające wyjątkowe zasoby (np. surowce), unikalną pozycję rynkową (np. farmacja), strategiczną produkcję (np. zbrojenia). Okres przetasowań i zmian parametrów na rynku odbywa się często w zamieszaniu. Zanim odczytamy nowe trendy inwestycyjne potrzeba nieco czasu. Tym bardziej, że zmiana parametrów nie jest powszechnie uznawana. Toczą się dyskusje makrogospodarcze w jakim kierunku idą zmiany, na ile utrwali się inflacja i jakie działania będą teraz prowadziły banki centralne i rządy. Spora doza niepewności. Pozostajemy więc ostrożni i nadal bacznie obserwujemy sygnały rynkowe, gospodarcze i polityczne. To dobry okres dla specjalistów umiejętnie wybierających spółki, tzw. stock pickers.

Aby uzyskać dostęp do Raportu Miesięcznego zapisz się na nasz newsletter lub zarejestruj się bezpłatnie na Platformie Funduszy.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Koniec roku – jest korekta | raport F-Trust grudzień 2021

Wyższe ceny, więcej wąskich gardeł | raport F-Trust listopad 2021

Nadszedł taki moment, gdy znów patrzymy w przeszłość (inaczej: często spodziewamy się powtórki z historii), aby zrozumieć bieżący bieg wydarzeń i prognozować przyszłość. W maju czekaliśmy na wyprzedaż (sell in May…), podobnie w październiku. Jesienią regularnie mamy korekty cen na rynkach, ale pod koniec roku najczęściej bywa „dekorowanie witryn, rajd św. Mikołaja, rally końca roku”… W tym roku jesień wydłużyła się i korekta przyszła w listopadzie i w grudniu. Trzeba wyjaśnić, że nie wszystkie akcje tracą wartość, część spółek właśnie teraz zyskuje. Wiele spółek już skorygowało w drugiej połowie tego roku i teraz mają szansę na odbicie. Ten ruch korekcyjny jest dość szeroki.

Skąd ta korekta? Mówiąc poprawnie, to są wzrosty zmienności. Jednego dnia spadają ceny jednych spółek, drugiego dnia innych, a obok tego mamy również wzrosty. Najprościej można te zmiany wytłumaczyć powstałymi rozbieżnościami między sytuacją w gospodarce, a osamotnieniem rynku. Giełda ma teraz trochę wrogów: inflację, presję na płace, wyższy koszt kapitału, brak pracowników, trudności w produkcji i transporcie, następną falę pandemii, przerwane łańcuchy dostaw, napięcia polityczne… Wszyscy o tym wiemy, ale banki centralne nas uspakajały. Ignorowały inflację i nazywały ją zjawiskiem przejściowym. Rynek zdawał się ufać tej opowieści. Ani rynek, ani inwestorzy nie chcieli wierzyć, że ceny mogą zacząć trwale rosnąć. A do tego trzeba będzie podnieść stopy procentowe i zmniejszyć napływ nowego pieniądza.

Ciekawie w ostatnim okresie zachował się dług (poza Polską). Dług skarbowy w wielu krajach znacznie się w listopadzie poprawił, ale twarde dane z miesiąca na miesiąc potwierdzają wzrost inflacji. Niektóre spółki mają poważne trudności z zaopatrzeniem, inne z produkcją, a wszyscy czują wyższe koszty energii. Rynki akcyjne stały się drogie, ale nadal przyciągają inwestorów, bo dają płynność, trochę dywidendowej rentowności, potencjał na wzrosty i ochronę przed inflacją. Do tej pory, przy niskich stopach procentowych, wycena spółek mogła być nieco napięta, ale w obliczu rosnących stóp procentowych nie ma wiele miejsca na wycenę odbiegającą od modeli. Rynek zdał sobie sprawę, że cena energii musi wzrosnąć, skoro odwracamy się od węgla, a na rynku ropy i gazu działają monopole. Chiny podjęły się taniej produkcji wielu towarów używając węgla jako źródła energii, ale teraz nawet w Chinach jest świadomość znaczenia ESG i ochrony środowiska. Jeśli mamy wycofać się z paliw kopalnianych, w pierwszej kolejności z węgla, to trzeba będzie płacić dużo więcej za wszystkie inne surowce energetyczne. Mamy praktycznie monopol naftowy i gazowy, bo dostępność tych surowców nie jest tak powszechna jak węgla.

Skoro wyższe koszty, to także wyższa inflacja. Powoli banki centralne podnoszą referencyjne stopy procentowe. Koło inflacyjnej spirali ruszyło i trudno będzie je zatrzymać, najwyżej można zwalniać jej tempo. Wycena spółek według tradycyjnych kryteriów może znów nabrać aktualności, bo z akcjami zacznie ponownie konkurować dług. Rentowności na długu już się nieco poprawiły, powinny nadal się poprawiać i dać realną alternatywę dla akcji i ich ryzyka. Taki proces mieliśmy na początku XXI wieku, po korekcie sektorów wzrostowych TMT. Wiele spółek traciło ponad 70% wartości, niektóre zniknęły. Między 10 marca 2000 a 9 października 2002 roku NASDAQ spadł z 5048 do 1114, czyli strata sięgnęła 78%. W bardziej odleglej historii mieliśmy drastyczny spadek cen akcji japońskich w ciągu trzynastu lat: Nikkei zjechał z poziomu 38 916 pod koniec grudnia 1989 roku na 7607 pod koniec kwietnia 2003 roku, czyli o 80%.

Pociesza nas świadomość, że w sytuacjach korekty rynkowej mamy także takie spółki, których ceny rosną. Kiedy spadały ceny sektora TMT, rosły ceny spółek cyklicznych, metali, cementu i innych surowców. Rósł także sektor finansowy. Kiedy w Tokio spadały ceny akcji, rosły ceny akcji w Europie i w USA. Teraz uważnie patrzymy na ceny akcji amerykańskich, ich wycena jest wyższa niż w innych regionach. Sami Amerykanie nie rozpoczęli masowego przesuwania aktywów do Europy czy Azji. Mają u siebie wiele ciekawych spółek, z dobrym wzrostem i innowacjami. Takie procesy przesuwania strategicznych alokacji są powolnymi ruchami i potrzeba im czasu na realizacje. Jesteśmy więc ostrożni i złaknieni wszelkich nowych informacji na temat polityki, którą teraz będą prowadziły banki centralne i rządy. Gospodarka i giełda czekają na dalsze wskazówki. My także.

Aby uzyskać dostęp do Raportu Miesięcznego zapisz się na nasz newsletter lub zarejestruj się bezpłatnie na Platformie Funduszy.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Trwały i zrównoważony rozwój | raport F-Trust listopad 2021

Wyższe ceny, więcej wąskich gardeł | raport F-Trust listopad 2021

Zapewne inwestorzy marzą o trwałym i zrównoważonym wzroście cen giełdowych, ale w F-Trust myślimy o rozwoju gospodarczym. Także w związku z niedawnym szczytem klimatycznym COP26. Tak, marzymy o takim trwałym i zrównoważonym rozwoju, ale jesteśmy inwestorami i zdajemy sobie sprawę z realiów gospodarczych, czyli obiektywnych, ograniczających nas warunków produkcyjnych, handlowych, ludzkich, konkurencji z państwami, które nie respektują zasad ustalonych na COP26. Dlatego musimy czytać dane gospodarcze, szczególnie gdy panuje zamieszanie na giełdzie i w gospodarce. Do tego mamy zamieszanie zdrowotne i polityczne. Spieramy się o wysokość cen energii, czy inflacja wzrośnie i co będzie z wynagrodzeniami jeśli nadal trudno będzie znaleźć pracowników. Według ostatnich danych roczna inflacja konsumencka w USA wynosi w październiku 6,2%. To najwyższy poziom w ostatnich trzydziestu latach i to robi wrażenie. Mówimy o USA, ale wiemy, że inflacja jest obecna także w Europie. Poziom oszczędności ludności podniósł się w ostatnim czasie, bo konsumenci mniej wydawali. Teraz przy rosnącej inflacji – jeśli nie wzrosną wynagrodzenia – utrata siły nabywczej pieniądza będzie coraz bardziej odczuwana. Trudno będzie bankom centralnym nadal dowodzić, że inflacja jest przejściowa.

Problemem dla spółek i dla gospodarki może stać się poziom produktywności. W czasie pandemii produktywność w większości zakładów nie mogła rosnąć ze względu na ograniczenia. Obecnie należałoby ją podnosić, ale przy wzrostach kosztów, trudnościach w dostawach i podwyżkach płac, odzyskiwanie czy wzrosty produktywności mogą być trudne, a to dzięki temu można zmniejszyć inflację.

Banki centralne mają teraz trudniejszą sytuację. Z jednej strony potrzeba hamowania inflacji, a z drugiej konieczność pomocy dla części gospodarki. Rezerwa Federalna wstrzymuje się z podwyżką stóp procentowych, ale konieczność zrobienia takiego kroku może wkrótce nadejść. Nie ma jeszcze pełnej zgodności w tej sprawie, bo chodzi z jednej strony o inflację i stopy procentowe, a z drugiej o koszt kapitału i produktywność. Dylemat polityczny to olbrzymie światowe zadłużenie i koszt finansowania tego długu. Dopóki nie mieliśmy inflacji nie było potrzeby podnoszenia stóp procentowych i tak moglibyśmy dalej trwać powiększając zadłużenie lub spłacać jego cześć zyskami ze wzrostów na rynku akcji. Covid wprowadził zamieszanie, a ratowanie świata z pandemii odbyło się poprzez administracyjne zwiększenie długu i zmiany społeczne (praca zdalna). To miało konsekwencje gospodarcze (przerwanie łańcucha dostaw, utrudnienia w handlu i transporcie). Powrót do normalnej gospodarki będzie dopiero dawał gwarancję zmniejszenia inflacji. To nie Covid zabrał nam inwestycje kapitałowe w źródła energii. To decyzje polityczne spowodowały brak inwestycji w poszukiwania i wzrost produkcji ropy i gazu. Producenci energii z kopalin uznali, że nie warto inwestować w coś, co ma wkrótce zniknąć.

Aby uzyskać dostęp do Raportu Miesięcznego zapisz się na nasz newsletter lub zarejestruj się bezpłatnie na Platformie Funduszy.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Wyższe ceny, więcej wąskich gardeł | raport F-Trust październik 2021

Wyższe ceny, więcej wąskich gardeł | raport F-Trust październik 2021

Znów mamy jesień i jesienne ryzyko korekty. Branie zysków i czyszczenie portfeli przed końcem roku. Tym razem „pomagają” nam wskaźniki inflacji i spadającego tempa wzrostu gospodarczego przewidziane na 2022 rok, a do tego trudności energetyczne i generalne trudności z zaopatrzeniem w kilku ważnych dziedzinach gospodarki, np. w branży półprzewodników, informatyce czy surowców. Dyskutujemy o poziomie inflacji teraz i w przyszłym roku, a może powinniśmy mówić o reflacji? Wszak Europa i USA przez kilka lat, a Japonia przez kilkanaście czyniły duże wysiłki, aby wyjść z deflacji. Teraz, gdy mamy inflację będziemy musieli nad nią zapanować. Czy jest to inflacja przejściowa, jak mówią nam banki centralne, czy trwała i w dodatku systemowa? Odczuwamy konsekwencje decyzji politycznych i zastopowania gospodarki przez pół roku, gdy siły rynkowe właściwie nie działały. Powrót do wzrostu gospodarczego po pandemii odbywa się nierównomiernie. W usługach wróciliśmy szybko, ale w produkcji jest trudniej, szczególnie tam, gdzie zostały wstrzymane inwestycje kapitałowe. Tak jest w sektorze surowcowym i energetycznym. Kopalnie nie mają nowych źródeł wydobycia, bo wstrzymano poszukiwania, podobnie z polami naftowymi i gazowymi. Energetyka odnawialna nie wystarcza, aby zastąpić węgiel, ropę i gaz, a popyt na energię szybko podskoczył, gdy wszyscy wróciliśmy do pracy.

Rynek znajduje rozwiązanie na dostosowanie popytu i podaży poprzez wzrost cen. Tylko zwiększenie podaży lub znalezienie substytutów pozwoli uspokoić sytuację. A do tego potrzeba kapitału. I to jest sprawa cyklu, rosną ceny, rośnie popyt na kapitał, rosną stopy procentowe.

Mamy więcej zmienności cen energii tradycyjnej i innych surowców oraz coraz wyraźniejsze podstawy do trwalej, globalnej inflacji. Zwyżki cen mogą stać się trwałym elementem gry gospodarczej i giełdowej. Przy obecnym stopniu zadłużenia rządowego w większości krajów i braku inwestycji w podstawowe przemysły produkcyjne i przetwórcze tylko ceny mogą krótkoterminowo zrównoważyć popyt i podaż. Środki finansowe tak szczodrze rzucane na rynek przez banki centralne i ostatnio rządy znalazły swoje miejsce na giełdzie i w aktywach finansowych, a miały być użyte w ramach programów odbudowy i pomocy. Najwyższy czas, aby spełniły swoją funkcję i poszły do przemysłu na inwestycje. Mówimy tu o działach gospodarki, mocno podlegających cyklom. One nie będą bronić się przed wzrostem cen surowców, a raczej zechcą wykorzystać koniunkturę by poprawić rentowność i rozszerzyć własny rynek.

Na tle gospodarki światowej gospodarka i giełda chińska mają w tym roku specyficzny trend. Można powiedzieć, że Chiny przechodzą zmiany jakościowe korzystając z turbulencji covidowych. Dla zewnętrznego obserwatora widoczny jest tam kryzys na rynku nieruchomości, którego „twarzą” jest Evergrande, firma deweloperska, która coraz bardziej chyląca się ku bankructwu. Widoczne są tam przerwy w dostawie energii, a więc także kłopoty z utrzymaniem rytmu produkcji. I wreszcie pozytywny element – dalsza realizacja planu przebudowy gospodarki w kierunku konsumpcji, czystej energii i zyskowności firm państwowych. Ograniczenie dominacji kilku dużych spółek na rynku chińskim i troska o uboższe warstwy społeczeństwa są przytaczane jako cel władz chińskich. Trzeba tam także widzieć mocną walutę, dobry rynek długu, który dał w tym roku zarobić, dobry wzrost PKB i zwyżki produkcji przemysłowej. Ale tym razem gospodarka Chin nie przyniesie deflacji reszcie świata. W Chinach nie ma już taniej siły roboczej i nie ma nadprodukcji. Giełda chińska w tym roku spadła, inwestorzy zagraniczni, ale też chińscy wycofali część kapitału. Mamy dzięki temu tani rynek, wiele okazji do kupna dobrych spółek. W Europie ceny akcji poszły w górę, jest powód do satysfakcji. Stopy procentowe w euro są stabilne, ale są podwyżki w mniejszych krajach europejskich, tych spoza Strefy Euro. Inflacja rośnie w Europie dość wyraźnie, a mocny wzrost cen energii może ją jeszcze zwiększyć. Po wyborach w Niemczech, Francja oczekuje na wybory prezydenckie. Wyniki mogą być tak samo rozproszone, ale we Francji to centrum i prawica zyskują.

Wspólnym tematem dla wszystkich regionów są problemy z zaopatrzeniem, z częściami, z surowcami i brakującymi zapasami energii. Dziwiliśmy się, gdy na wiosnę 2020 roku zabrakło środków ochrony przeciw Covid-19, tym razem brakuje znacznie szerszego asortymentu. Pojawiły się już dane o spowolnieniu wzrostu w 2020 roku i jest to argument na spadek inflacji w przyszłym roku. Bardziej niepokojące są zapowiedzi recesji, która wkrótce ma nastąpić, np. w Wielkiej Brytanii. Wydaje się, że to ryzyko o małym prawdopodobieństwie. Cieszy powrót światowej wymiany handlowej mimo drogiego transportu. Dzięki niemu można wyrównywać niedobory w zaopatrzeniu i w ten sposób utrzymać równowagę gospodarczą mimo odchodzenia od globalizacji. Wraz z drogim transportem i odwrotem od globalizacji zmniejszy się różnorodność oferty handlowej. Będziemy mieli to co potrzebne i pożyteczne, mniej będzie tego co ładne, lecz zbędne. Koszty będą ograniczały podaż, dopóki nie będzie można zwiększyć marży zysku poprzez podniesienie cen i powrót do dobrej rentowności.

W niektórych korporacjach pojawił się pomysł, aby pozostawić pracowników pracujących zdalnie na nowych umowach o prace. Ich wynagrodzenie można zmniejszyć, ponieważ ci pracownicy żyją i pracują w miejscach o niższych kosztach utrzymania niż lokalizacja ich firmy. To nowa forma migracji zarobkowej i być może metoda na utrzymanie pewnego poziomu życia. Wszak tak robią renciści, przenosząc się z bogatych i drogich krajów do miejsc tanich, ale ciepłych i wygodnych do życia. W ten sposób można zwiększyć rynek dostępnych nieruchomości i zapobiec niektórym wąskim gardłom. Te wąskie gardła szczególnie mogą być bolesne dla krajów rozwijających się. Udział energii i żywości, produktów wystawionych w wyższym stopniu na inflację jest tam znacznie większy w całości wydatków niż w krajach rozwiniętych. Inwestujemy zatem w branżach energetycznych i w spółkach, które nie tylko utrzymają, ale nawet podniosą marże w rytm inflacji. To jest szeroka gama produktów. Spółki cykliczne i dywidendowe powinny być w cenie, a do tego nie spuszczamy oka ze spółek wzrostowych wprowadzających nowe technologie czy dużo lepsze produkty. Nie zatrzymujemy postępu, dostosowujemy się do nowych warunków.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Inflacja i rentowność | raport F-Trust wrzesień 2021

Liczby, dane, analizy i… psychologia | raport F-Trust sierpień 2021

Minęło osiemnaście miesięcy dobrych wzrostów cen giełdowych od pierwszej covidowej korekty w 2020 roku. Trwała ona krótko, rynki szybko i stanowczo się odbiły, aby wrócić na poprzednie szczyty, a następnie regularnie je podnosić. Gospodarka światowa potrzebowała więcej czasu na odrodzenie i powrót do poziomów sprzed pandemii. Giełda zdecydowanie antycypowała powrót do silniejszej gospodarki i jej wzrostów. Dzisiaj mamy świetnie prosperującą gospodarkę światową. Są oczywiście wyjątki lub – jak w Chinach – sytuacje specjalne, ale duże i silne gospodarki światowe są w stabilnym trendzie wzrostowym. Gospodarcze odrodzenie po pierwszej fali pandemii było tak mocne, że pojawiło się wiele wąskich gardeł. Pojawiła się też inflacja, która stała się już elementem składowym gospodarki światowej. Kryzys z 2020 roku nie wiązał się tym razem z deflacją. Obecna inflacja producencka, PPI, osiąga bardzo wysoki poziom, w wielu krajach ponad 8%. Jednocześnie doświadczamy dużej stabilności finansowej i niskiej zmienności.

Im dłuższy okres stabilności, tym gwałtowniejszy może być powrót do wysokich zmienności. Co może go wywołać? Po pierwsze, akcja podnoszenia stopy procentowej przez banki centralne. Po drugie, działania konsumentów i inwestorów, ich psychologia i działania dające zwiększenie niepewności i niestabilności. Chodzi tu na przykład o osoby młode, które w poszukiwaniu swego miejsca łatwo i często zmieniają pracę, wprowadzając brak stabilności w spółkach, dla których pracują. Inwestorzy, którzy lubią handlować akcjami zwiększają zmienność na rynku. Po trzecie, zdarzenia losowe – takim elementem jest covid lub inna pandemia, albo kryzys polityczny.

Banki centralne powoli będą wycofywać się z pomocy, której udzielały przez tak długi okres. Mamy zapowiedzi podwyżek stóp procentowych i wycofania się z interwencji na rynku długu. W tej sytuacji koszt pieniądza raczej wzrośnie. Nowe programy odbudowy gospodarek, te z USA i z Unii Europejskiej będą wdrażane stopniowo. Koszt tych programów będzie bacznie śledzony, chodzi o unikanie wzrostu napięcia w budżetach krajowych. Obok rządowych programów naprawczych spółki prywatne, w tym giełdowe, będą inwestowały w modernizację i rozwój swojej działalności, walczyły o nowe rynki i wzrost zysków. Z pewnością skorzystają z nadarzającej się okazji stworzonej przez wąskie gardła, aby dobrze zarobić. To też wymaga dodatkowych kapitałów. Czy generowany obecnie cash flow wystarczy na pokrycie tych wydatków? Z pewnością nie we wszystkich spółkach. Popyt na dodatkowe finansowanie może być większy niż nam się dzisiaj wydaje, a to oznacza wzrost kosztów finansowania. Takie zmiany warunków prowadzenia działalności będą sprzyjały silniejszym, a pogrążały słabszych. Zróżnicowanie wśród spółek doprowadzi do większej zmienności na rynkach, gdyż ryzyko operacyjne wzrośnie. Tym zdają się nie martwić nabywcy akcji. W Polsce sierpień tego roku był szesnastym z rzędu, w którym miesięczne wpłaty na fundusze inwestycyjne znacznie przewyższały wypłaty, ale okres największych dopływów – trwał od grudnia ubiegłego roku do marca tego roku – nie został pobity.


Ten artykuł to fragment raportu
F-Trust, aby otrzymać dostęp do pełnej wersji, zostaw swój adres e-mail w formularzu poniżej lub zarejestruj się na Platformie Funduszy F-Trust.


Zatrudnienie po covidzie wróciło do normy, także w USA zgłoszenia nowych bezrobotnych spadły do najniższych poziomów – 310 tysięcy tygodniowo, podobnie, jak przed pandemią. Średnia krocząca ilości bezrobotnych w USA pobierających zasiłki jest obecnie na poziomie 2,84 miliona. Pracodawcy odczuwają brak dobrze wykwalifikowanych pracowników, dostępnych od zaraz. Ilość nieobsadzonych miejsc pracy przekracza 10 milionów. W okresie wakacyjnym ilość wolnych miejsc pracy znacznie wzrosła. Pracodawcy podnoszą początkowe wynagrodzenia, aby zachęcić do podjęcia pracy. Z drugiej strony administracje krajowe w wielu krajach wprowadzają wymagania higieny, aby uchronić przed rozszerzaniem się pandemii. Są to działania standardowe i większość społeczeństwa już przyzwyczaiła się do takiego życia. Szczepienia pozostają najlepszym środkiem do ochrony ludności i warunkiem prowadzenia działalności gospodarczej, jeśli nie chcemy kolejnego lockdownu. Produkcja i usługi nie są równo traktowane w czasie covidu. Produkcja może odbywać się w miarę normalnie, za to usługi muszą liczyć się z ograniczeniami, dlatego są w trudniejszej sytuacji. Giełda miała już swoich faworytów, spółki bogacące się w czasie lockdownu, a następnie te które ruszyły po otwarciu gospodarki. Obecnie o zainteresowanie inwestorów ścierają się spółki wzrostowe, cykliczne i tzw. value. Duża część inwestorów, preferująca doraźny dochód, wybrała spółki dywidendowe. Ich rentowność jest o wiele lepsza niż większość obligacji. Do tego dochodzą zyski kapitałowe. Kiedy górą były spółki wzrostowe, zainteresowanie dywidendami nie było priorytetem. Teraz, gdy inflacja zawitała pod strzechy, dywidendy stały się lepszym sposobem na kreowanie bieżącego dochodu niż dług. Zakładając długi horyzont inwestycyjny spółki dywidendowe mają zdecydowaną przewagę nad zwykłym długiem. Mówimy oczywiście o spółkach prowadzących dobry i dochodowy biznes, bo dywidendy są wypłacane z zysków i dopiero po zatwierdzeniu przez akcjonariuszy. Istnieją spółki, które są „zawodowymi płatnikami” dywidend. Należą do nich na przykład spółki naftowe czy ubezpieczeniowe. Są tam też spółki z sektora IT. W okresie, kiedy inflacja jest na naszym progu, to dywidendy dają lepszą gwarancję dochodu niż kupony z obligacji. Spółki, których zyski rosną, a mogą rosnąć także dzięki inflacji, są w stanie płacić coraz wyższe dywidendy.

Nieco inaczej jest z obligacjami, gdzie kupon jest stały, niezmienny. Aby rentowność długu mogła rosnąć, cena długu musi spadać. Presja inflacyjna na wzrost cen i popyt na kapitał powodują rosnący koszt kapitału, czyli zwiększenie rentowności długu kosztem spadku cen tego długu. Mamy już wzrost popytu na kapitał, ale nie mieliśmy jeszcze wyraźnego wzrostu jego ceny, czyli rentowności. Polityka monetarna banków centralnych pozwalała zaspokoić potrzeby na kapitał po prawie zerowych kosztach i to odraczało wzrost rentowności na długu. W pewnym momencie musi jednak nastąpić dopasowanie podaży i popytu na kapitał poprzez jego cenę, czyli poziom rentowności. Banki centralne będą miały tu decydujący głos i mogą wybrać odpowiedni ku temu moment. Gdy wzrost gospodarczy utrzyma się na wysokim poziomie, będzie to dobra okazja do zmiany polityki zerowych stóp procentowych.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Aby uzyskać dostęp do Raportu Miesięcznego zapisz się na nasz newsletter lub zarejestruj się bezpłatnie na Platformie Funduszy.

Zobacz także:

Ranking Funduszy F-Trust Notowania funduszy Platforma Funduszy Newsletter F-Trust

TAGI: słowo od stratega,

Covid i co dalej? – Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet

Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust – współautor comiesięcznego Raportu F-Trust

Czteroletnia kadencja Jeremy Powella dobiegnie końca w lutym przyszłego roku. Czy Joe Biden przedłuży jego mandat? Spekulacje wokół wyboru nowego prezesa Rezerwy Federalnej wkrótce się nasilą. Fed, podobnie jak NBP, stoi przed historyczną decyzją o stopach procentowych. Przedłużenie mandatu dałoby Powellowi więcej czasu na kształtowanie polityki monetarnej i rozłożenie w czasie trudnych decyzji. Jeśli miałby odejść w lutym, to może być skłonny do pozostawienia trudnych decyzji następcy. To może oznaczać, że pierwsza podwyżka stóp w USA nastąpi dopiero w przyszłym roku.

Miód na serce inwestorów. Będą spokojnie świętować początek Nowego Roku, a wyniki giełdowe wprawią ich w doskonały humor. Brak podwyżek stóp procentowych w tym roku może być także wynikiem spowolnienia wzrostu gospodarczego w końcówce tego roku. Wzrost fali zachorowań, który doświadcza obecnie wiele krajów, w tym Stany Zjednoczone wskazuje, że pandemia jeszcze się nie skończyła. Tymczasem wiele programów doraźnej pomocy zakończyło się lub wkrótce się skończy. A więc jakie mamy szanse, aby uniknąć lockdownu tej jesieni? Po pozytywnej stronie jest mała śmiertelność wśród zakażonych wirusem Delta, chociaż łatwo się nim zarazić. To jeden z argumentów przeciw lockdownowi. Drugim jest doświadczenia ze Szwecji, gdzie prowadzono zupełnie inną politykę niż w pozostałej części Europy. W 2020 roku życie toczyło się tam w miarę normalnie, ale ze sporą liczbą zachorowań. Dzisiaj Szwecja osiąga wysoki stopień odporności, z małą ilością nowych zachorowań i przypadków śmiertelnych.


Przekonaj się o naszym podejściu do Klientów. Zapisz się do newslettera, otrzymuj darmowe poradniki i raporty inwestycyjne


W Norwegii odbyły się właśnie wybory i zmienia się rząd. Norwegowie chcą iść drogą Szwecji w znoszeniu ograniczeń. Trzecia pozytywna wiadomość to mały stopień śmiertelności w krajach wysoko rozwiniętych wśród osób aktywnych zawodowo, czyli do sześćdziesiątego piątego roku życia. Ten przypadek nie dotyczy jednak USA, gdzie śmiertelność wśród osób w wieku produkcyjnym jest znacznie wyższa niż przed pandemią. Czy z pomocą przyjdzie więcej szczepień? Na przykładzie Izraela widać, że masowe szczepienia mogą nie chronić w takim stopniu, jak zakładano. Ten przypadek i powody, dla których w Izraelu zwiększa się zachorowalność są jeszcze badane.

Społeczeństwa są już zmęczone ograniczeniami i dają temu wyraz w wyborach. Przykładem jest Norwegia, ale podobnie jest w Kanadzie, we Francji jest silna fala opozycji wobec polityki ograniczeń i wiosną 2022 roku prezydent Macron może mieć trudności z odnowieniem mandatu. W Japonii premier Yoshihide Suga podał się do dymisji i chociaż rządzi ta sama partia, to zmiana premiera wskazuje, że Suga poniósł konsekwencje polityki ograniczeń. To są wyraźne ostrzeżenia dla polityków w jakim kierunku chce zmierzać społeczeństwo. To jest także dobra wiadomość dla gospodarki i jej dalszego wzrostu. Chociaż niewiadomych jest wiele, stan gospodarki będzie wyznaczał dalsze kroki bankom centralnym i rządom, a giełda będzie to dyskontować.

Andrzej Miszczuk Główny Strateg F-Trust SA
Artykuł ukazał się w Gazecie Giełdy i Inwestorów “Parkiet” 16 września 2021 r.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ

Wyboista droga inwestycyjna – Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet

Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust – współautor comiesięcznego Raportu F-Trust

Indeks S&P 500 wspiął się na szczyty i właśnie podwoił swą wartość od dołka z wiosny 2020 roku. To najszybszy bull market od czasu II wojny światowej. Rynek amerykański jest liderem, choć wydawało się, że to Chiny powinny przodować. Dzięki dużej dyscyplinie i zdecydowanym działaniom w 2020 roku, Państwo Środka uniknęło spowolnienia i nie musiało podejmować wielkich wysiłków dla podtrzymania gospodarki czy jej ożywienia. Tymczasem chińska giełda pozostaje w tyle. W tym roku strata na MSCI China wynosi już 10,4%, a ostatnie dwanaście miesięcy to spadek o 1,7%.

Problemy nie zaczęły się w lipcu tego roku, kiedy wariant Covid Delta zaczął rozprzestrzeniać się po Chinach jak ogień na słomianym dachu. Zaczęło się od Nanjing w lipcu, skąd przemieszczający się turyści przenieśli chorobę w sąsiednie prowincje. Katastroficzne powodzie w Henan przerwały kwarantannę wielu turystów i pozwoliły wirusowi dalej się roznosić. Ale zanim pojawił się wirus Delta, mieliśmy już ręczne sterowanie gospodarką, a podjęte regulacje dały negatywne efekty. Redukcja w produkcji przemysłowej, decyzja o obniżeniu produkcji stali, aby wykonać plan ochrony środowiska, miała swój wpływ na spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego. Można winić pogodę i duże powodzie w kilku prowincjach za brak wzrostów w inwestycjach przemysłowych, ale to tylko część prawdy. Regulowanie rynku nieruchomości, walka ze spekulacją, dała spadek sprzedaży i hamowanie cen przez obniżanie kredytów. To wygasiło entuzjazm na rynku nieruchomości i wywołało jego spowolnienie, chociaż wzrosty nadal utrzymują się około 7% w skali dwuletniej. Teraz możemy spodziewać się jeszcze obniżki konsumpcji zanim wzrost zachorowań i rozprzestrzenianie się wirusa nie zostaną zahamowane. Druga połowa 2021 roku może być gospodarczo słabsza niż początek tego roku, ale roczny plan wzrostu chińskiego PKB nie powinien być zagrożony. Z pomocą może przyjść jeszcze bank centralny i obniżyć stopę referencyjną.


Przekonaj się o naszym podejściu do Klientów. Zapisz się do newslettera, otrzymuj darmowe poradniki i raporty inwestycyjne


USA i Europa rozwijają inwestycje infrastrukturalne, tymczasem Chiny od czasu wybuchu pandemii nie były zainteresowane promowaniem tych inwestycji. Jednak wobec widocznego spowolnienia można spodziewać się zmiany nastawienia i ułatwienia w finansowaniu tych projektów, bo na razie ich udział w wydatkach budżetowych państwa regularnie spada. W pierwszej połowie 2020 roku wyniósł 24,6%, podczas gdy w poprzednich latach było to 27%. W tym roku ten udział spadł już do 22,4%. Relatywny wzrost wydatków jest skierowany na edukacje, zdrowie i usługi socjalne. Władze Chin bardzo mocno stawiają na dyscyplinę fiskalną i unikanie ekscesów finansowych. Stąd regulacje na ryku nieruchomości. Kiedy ten problem zostanie rozwiązany, można oczekiwać zwiększenia nakładów na infrastrukturę. Być może wydarzy się to już na początku 2022 roku. Dlatego słabość na rynku akcji w Chinach może się zmienić w odbicie, kiedy efekty dyscypliny finansowej i wzmożonej higieny dadzą pozytywne efekty.

Andrzej Miszczuk Główny Strateg F-Trust SA
Artykuł ukazał się w Gazecie Giełdy i Inwestorów “Parkiet” 19 sierpnia 2021 r.

Zobacz także:

Liczby, dane, analizy i… psychologia | raport F-Trust sierpień 2021

Liczby, dane, analizy i… psychologia | raport F-Trust sierpień 2021

Wydarzenia w Afganistanie i sceny z Kabulu wiele mówią o zachowaniach ludzi w trudnych sytuacjach. Nie sprawdziły się analizy i przewidywania specjalistów, życie wyznaczyło swój scenariusz przebiegu wydarzeń. Na giełdzie nie możemy umówić się jaki będzie trend, korekty i przebieg wyceny spółek. Na rynku długu banki centralne mogą mieć większy wpływ na poziom cen i rentowności, ale siła inwestorów potrafi zmienić oczekiwany ruch i wyznaczyć własny trend. Mija dziesięć lat od 5 sierpnia 2011 roku, kiedy rynek akcji w USA i na świecie wpadł w korektę. Powodem było obniżenie ratingu długu skarbowego USA przez Standard & Poor’s z AAA na AA+. Taka obniżka miała miejsce pierwszy raz w historii tego kraju i 8 sierpnia, Black Monday, ceny akcji mocno spadły. Było to krótko po wrześniowej korekcie z 2008 roku. Zawsze jest jakieś wydarzenie, które powoduje początek lawiny, ale wówczas jest już za późno na ucieczkę. Doświadczeni takimi historiami staramy się być gotowi na korektę, nawet jeśli analizy i opinie specjalistów na takie wydarzenie nie wskazują. Dywersyfikacja jest dobrym lekarstwem na niespodzianki. Warto więc wspomnieć o nastaniu negatywnych realnych stóp procentowych. Kiedy nie było inflacji, nawet zerowe odsetki mogły być zadowalające. Ale teraz, kiedy inflacja stała się trwałym elementem rynkowym musimy myśleć o ochronie kapitału przed inflacją i starać się o dodatnie realne rentowności, to znaczy starać się, aby rentowności nominalne były wyższe od poziomu inflacji. Inercja i brak odwagi do podjęcia działań powodują, że często tkwimy tam, gdzie nam do tej pory było dobrze. Ale warunki się zmieniają i trzeba dostosowywać się do rynku, aby nie dać się zaskoczyć. To nie są łatwe decyzje, a czy były słuszne dowiadujemy się dopiero po jakimś czasie. Warto przypomnieć, że obok dywersyfikacji kierujemy się w naszych inwestycjach horyzontem długoterminowym. Unikanie miejsc, gdzie można sporo stracić jest tutaj dobrym kluczem do sukcesu. Wskaźniki PPI i CPI (indeks cen producenckich i konsumenckich) wskazują, że okres wzrostu presji cenowej trwa i podwyżki kosztów będą przesuwane na konsumentów. Psychologia i sentyment konsumentów może doprowadzić nawet do przyspieszenia inflacji wbrew sytuacji gospodarczej. Banki centralne mogą znaleźć się w trudnym położeniu, będą zmuszone do normalizacji polityki monetarnej. Do tej pory udawało się utrzymać spokój na rynkach, ale nerwowość jest wyczuwalna.

W Chinach mamy wyraźną akcję nadzoru i kontroli spółek w wielu kluczowych przemysłach. Dotyczy to między innymi spółek technologicznych i wypuszczania nowych spółek na giełdę do obrotu publicznego. Planowana jest rozbudowa takiego nadzoru i włączenie go do trwalej struktury. Według władzy w Pekinie chodzi o ważne sektory, dotyczące narodowego bezpieczeństwa, innowacji technologicznych, zdrowia publicznego, a także ochrony zasad konkurencji i przestrzegania prawa. Cele mogą być szczytne, ale w praktyce wielu inwestorów może unikać inwestowania na rynku chińskim do czasu sprawdzenia jak te nowe zasady będą stosowane. Wyniki giełdowe Chin pokazały już obawy inwestorów i ich nieobecność na tym rynku.


Przekonaj się o naszym podejściu do Klientów. Zapisz się do newslettera, otrzymuj darmowe poradniki i raporty inwestycyjne


W USA wyniki spółek po drugim kwartale są bardzo dobre. To efekt cyklicznego odbicia, wsparcia rządowego i pomocy, ale także odniesienia do bardzo złego kwartału w 2020 roku po wybuchu pandemii. Wszystkie te pozytywne elementy powoli znikną, a pozostanie presja na wynagrodzenia, koszty finansowe, droższe surowce. Wywrze to presję na zyski i ich kolejny wzrost może być trudniejszy. Przewidywania dwunastomiesięczne wskazują na 22-procentowy wzrost zysków dla indeksu MSCI US, ale wkrótce te dane mogą okazać się za wysokie. Nie ma mowy o katastrofie, ale ostrożność i selektywność jest wymagana w miarę zmieniających się warunków i powrotu do tzw. normalności. Przegłosowany przez Kongres plan wydatków na infrastrukturę jest bardzo przydatny, ale jego efekty rozłożą się na kilka lat. Przewidywania analityków są nadal bardzo optymistyczne, podobnie jak pozytywne jest nadal nastawienie inwestorów. Tymczasem mamy pogarszające się zaufanie konsumentów i osłabienie ich siły nabywczej oraz dostępności do nieruchomości, mimo dobrego poziomu zatrudnienia i rosnącej liczby nowych miejsc pracy. Rozbieżność między tymi dwoma wskaźnikami trwa już jakiś czas i ostatnio się pogłębiła. Do tego może dojść redukcja, tapering, w polityce Rezerwy Federalnej. I to jest ryzyko, którego konsekwencje nie są jeszcze znane. Jedną z nich może być spadek lub urealnienie w wycenie spółek i zwiększenie premii ryzyka na długu i przez to wzrost zmienności na rynku. To oznacza spadek cen.

Ryzyko nowej, czwartej, światowej fali pandemii już materializuje się w kilku krajach. Jest nadzieja, że wzrost zachorowań nie zatrzyma wzrostu gospodarczego, chociaż może ponownie wywrzeć presje na łańcuch dostaw surowców i produktów, a tym samym dodatkowo zwiększyć inflację. Jerome Powell nie spieszy się z reakcją na wzrost cen i przewiduje stabilizację wzrostu PKB i inflacji. Powoli przygotowuje jednak teren pod zmianę w polityce monetarnej. Jest w tej zmianie także dobra wiadomość. Wzrost kosztów zatrudnienia i kosztów finansowych powinny zmusić spółki do zwiększenia produktywności, wydajności pracy. To oznacza wzrost nakładów inwestycyjnych i przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Nakłady na infrastrukturę i jej rozwój przyniosą korzyści spółkom i konsumentom. W rynkowy sposób, bez nakazów, gospodarka amerykańska ma szansę przedłużyć silny wzrost PKB do końca 2022 roku.

Także Europa ma powody do zadowolenia i giełda europejska daje wyraz satysfakcji poprzez wzrosty cen. Europejski plan wsparcia gospodarczego i rozwoju w sektorach przyszłości, infrastrukturze, czystej energii, dobrach inwestycyjnych i w zdrowiu pozwalają europejskim funduszom inwestycyjnym poprawić swoją wartość. Także w Europie wzrost wynagrodzeń może dać wzrost inflacji i konieczność wzrostu produktywności, zatem nowych nakładów na maszyny i nowe technologie.

Przeszliśmy od pokazania ryzyka na rynkach finansowych i jego źródeł do pozytywnych aspektów obecnej sytuacji i możliwości dalszych wzrostów PKB oraz cen akcji na świecie. Zalecamy dywersyfikację na rynku akcji i ostrożność na rynku długu, bo dla jednych szklanka jest do połowy pełna, a dla innych w połowie pusta. Elementy psychologiczne mogą przez krótki czas odstraszyć inwestorów. Wówczas trzeba trzymać zapasy w gotówce, aby skorzystać z okazji wyprzedaży.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Aby uzyskać dostęp do Raportu Miesięcznego zapisz się na nasz newsletter lub zarejestruj się bezpłatnie na Platformie Funduszy.

Zobacz także:

Ranking Funduszy F-Trust Notowania funduszy Platforma Funduszy Newsletter F-Trust

TAGI: słowo od stratega,

Europa da się lubić? – Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet

Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust – współautor comiesięcznego Raportu F-Trust

Żyjemy i pracujemy w Europie, jesteśmy w Unii Europejskiej, chcielibyśmy, aby to miejsce było dobre dla nas i naszych dzieci. Z perspektywy giełdy, tego miejsca, gdzie wyrażana jest wartość i ocena działalności gospodarczej, Europa nie wygląda najlepiej. W ostatnich dziesięciu latach Amerykanie bogacili się na swojej giełdzie dwa razy więcej niż Europejczycy. W ostatnich trzech latach jest to nawet 2,4 razy więcej, ale w tym roku różnica wynosi tylko 1,3 razy. Od początku roku do 19 lipca 2021 roku USA dało zarobić 17,7%, a Europa 13,2% (MSCI w euro). Małym pocieszeniem jest fakt, że rozwinięte kraje azjatyckie mają wyniki jeszcze słabsze od Europy. Jak długo jeszcze będziemy mieli przewagę giełdy amerykańskiej nad resztą świata?

Rozważamy i porównujemy wyniki rożnego rodzaju spółek i sektorów, spółki technologiczne i wzrostowe względem cyklicznych i defensywnych. Być może tu tkwi problem, a nie w geograficznym pochodzeniu porównywanych spółek. W USA tworzy się więcej spółek nowatorskich, opartych o nowe technologie niż w Europie. Ale mieliśmy już w historii okres, gdy spółki value pokazały moc – w latach 2000-2008. Później ten trend się odwrócił i spółki wzrostowe miały przewagę do 2020 roku. W dłuższej perspektywie spółki value słabły względem spółek wzrostowych już od 1978 roku. Od jesieni 2020 roku mamy wzmocnienie spółek value, spółek cyklicznych względem spółek wzrostowych. Kiedy racjonalna wycena kupowanych spółek będzie nabierała znaczenia, być może tańsze spółki europejskie wrócą do łask inwestorów i zdobędą przewagę na spółkami amerykańskimi. Bo cóż oznacza racjonalność w inwestowaniu? Czy racjonalne jest trwanie w spółkach, na których zarabia się mniej? Ale równie nieracjonalne może być trzymanie pozycji w spółkach, które mogą mocniej skorygować. Problem tkwi w określeniu momentu, kiedy nastąpi korekta. Być może rotacja sektorowa rozpoczęta jesienią 2020 roku utrwali się na dłuższy czas, ale nie możemy wykluczyć jeszcze jednej spekulacyjnej fali wznoszącej spółek wzrostowych, a zatem rynku amerykańskiego zanim rynek wróci do spółek value, a więc także szerszej ekspozycji na firmy europejskie.


Przekonaj się o naszym podejściu do Klientów. Zapisz się do newslettera, otrzymuj darmowe poradniki i raporty inwestycyjne


Spadek wartości dolara i wzmocnienie wartości walut europejskich towarzyszyły często silniejszej giełdzie w Europie. Kurs dolara do euro przez ostatnie trzydzieści lat zachował poziom 1,1-1,2 ze znamiennymi wychyleniami pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku i na początku XXI wieku. Po 2014 roku wróciliśmy do średniego poziomu lat dziewięćdziesiątych, zanim boom sektorów TMT nie wywindował wartości dolara na jego szczyty z początku XXI wieku.

Czy coś podobnego może spotkać dolara w tym dziesięcioleciu? Siła waluty europejskiej opartej na gospodarce europejskiej, solidnej infrastrukturze, dobrym systemie socjalnym i sprawnie funkcjonującej administracji daje dobre podwaliny dla lepszej giełdy europejskiej.

Andrzej Miszczuk Główny Strateg F-Trust SA
Artykuł ukazał się w Gazecie Giełdy i Inwestorów “Parkiet” 22 lipca 2021 r.

Zobacz także:

Inflacji ciąg dalszy… | raport F-Trust lipiec 2021

Inflacja, rentowności i inwestycje kapitałowe | raport F-Trust marzec 2020

Najnowsze dane o inflacji bazowej w czerwcu w USA podają 4,5% r/r, inflacji konsumenckiej, CPI, 5,4%. To o 0,5% wyżej niż oczekiwano. Banki centralne uspakajają, że sytuacja jest pod kontrolą i wkrótce tempo wzrostu cen powinno się zmniejszyć. Być może tak będzie po upływie kilku miesięcy, dlatego nastawienie inwestorów jest dość pozytywne. Dzięki temu mieliśmy ostatnio powrót do zakupów akcji wzrostowych i odprężenie na rynkach długu. Mamy wiec kolejne wyjaśnienia, że inflacja może sprzyjać wzrostom cen akcji, zjawisko obserwowane w przeszłości, kiedy rynki akcji rosły przy sporym poziomie inflacji. Jest to możliwe także i tym razem, skoro nadal utrzymywana będzie polityka łatwego pieniądza. A to szczególnie będzie sprzyjało akcjom wzrostowym, gdzie liczy się wzrost obrotów, prognozy sprzedaży, a poziom zysków ma mniejsze znaczenie. Spółki cykliczne pokazywały swoja silę od października ubiegłego roku, teraz mamy fazę potwierdzenia ich wartości, gdy wzrost gospodarczy jest mocny, gospodarka wróciła do poziomów sprzed pandemii i rozwija się w tempie rekordowym we wszystkich stronach świata. Odżył wzrost produkcji przemysłowej i wróciły wzrosty usług.

Przekonanie o trwałości tego wzrostu łatwo i szybko nie zniknie, bo stymulowane jest rządowymi planami wsparcia i rozwoju. Efekty tych planów dopiero się uwidaczniają. Machina administracyjna działa powoli, widać to doskonale na przykładzie Wspólnoty Europejskiej, czy administracji amerykańskiej. Inne regiony mogą mieć jeszcze większe trudności w sprawnym działaniu i opóźnienia we wdrożeniu planów wsparcia. Kiedy wszystkie te programy zaczną działać, nastąpi prawdziwe sprzężenie sil rynkowych i polityki gospodarczej państw. Będzie to moment najwyższego tempa wzrostu, rozgrzanej gospodarki i prawdopodobnie sporej euforii rynków finansowych.


Przekonaj się o naszym podejściu do Klientów. Zapisz się do newslettera, otrzymuj darmowe poradniki i raporty inwestycyjne


Powoli zbliżamy się do tej fazy i ekonomiści próbują przewidzieć jej umiejscowienie w czasie. Dane Rezerwy Federalnej już w 2022 roku pokazują spadek tempa wzrostu gospodarczego o połowę. Takie prognozy są często korygowane, niemniej pokazują nam czego możemy spodziewać się w kolejnych latach. Przesilenie wzrostu nie jest jeszcze popularnym tematem, bo dopiero rozmawiamy o powrocie do „normalnego wzrostu”, ale czas płynie szybko i niedługo rozpoczniemy przewidywania na rok 2022. Tymczasem trzeba dokładniej przyjrzeć się spółkom i ich wycenie. Zyski są na dobrym poziomie, nie mamy wielu negatywnych niespodzianek. Łatwo wybaczamy potknięcia tłumacząc to wyjątkową sytuacją spowodowaną pandemią. Prawdziwy sprawdzian i weryfikacja wyników nastąpią na jesieni, gdy element wyjątkowości już zniknie i będzie można podsumować kto i jak poradził sobie z pandemią oraz jakie spółki są najlepiej przygotowane na okres po pandemii. Wyjątkowego znaczenia nabierają teraz inwestycje kapitałowe w moce wytwórcze, nowe technologie i nowe produkty oraz usługi. Stąd być może powróciło zainteresowania spółkami wzrostowymi, szczególnie mniejszymi. Giganty wzrostowe, spółki globalne prowadzące swój biznes na całym świecie i optymalizujące zyski także w skali światowej, których reprezentantami są znane już nam spółki FAANG stały się przedmiotem skoordynowanej akcji rządów, aby racjonalnie pobierać podatki od tych spółek, w zależności od obszaru ich działania i generowania zysków. Rządowe akcje skierowane przeciw gigantycznym spółkom są także prowadzone w Chinach, gdzie rząd obawia się siły własnych czempionów i stara się ograniczyć ich wpływ polityczny oraz gospodarczy. USA i Europa rozpoczęły podobne akcje, choć nie aż tak drastyczne. Ich celem jest utrzymanie konkurencji i odpowiednie opodatkowanie. Z tego powodu można spodziewać się jakieś korekty na wyśrubowanych cenach spółek wzrostowych, gdzie związek ceny spółki z jej osiągnieciami mają niewiele wspólnego. Ostatnia faza wzrostu cen takich spółek jest zazwyczaj bardzo silna i przy niskim poziomie płynności. Wielu oczekuje fazy korekcyjnej w tej dziedzinie już w drugiej połowie tego roku. Coś w rodzaju korekty z roku 2011. Tylko, że wówczas Rezerwa Federalna nastawiła się na odstąpienie od polityki łatwego pieniądza i rentowności dłużne mocno się podniosły, wprowadzając popłoch na rynkach finansowych. Na ile ten sam scenariusz może się powtórzyć po dziesięciu latach, trudno powiedzieć. Można natomiast postawić na mniejsze spółki wzrostowe, bardziej popularne wśród inwestorów i być może mniej podatne na korektę ze względu na ich wartość. Kiedy wycena spółki, jej wartość aktywów i realnego biznesu stanowią podstawę wyceny rynkowej, możemy mieć mniejsze obawy o ich przecenę.

Mocno koncentrujemy się na USA i Europie, bo nasi klienci właśnie tam najchętniej inwestują, ale nie możemy zapominać o Azji. Chiny konsekwentnie prowadzą własną politykę gospodarczą i mimo słabszej giełdy w ostatnich dwunastu miesiącach niż w USA, drzemie tam duży potencjał do wzrostów – gdy inwestorzy chińscy wrócą do własnych akcji. Wycena spółek jest niska i zachęca do inwestowania. Podobnie jak w Polsce.

Chiny prowadza konsekwentnie politykę odejścia od dolaryzacji handlu międzynarodowego i wprowadzenia waluty zastępczej, najchętniej renminbi, choćby dla obszaru Azji i Bliskiego Wschodu. Byłby to duży sukces Pekinu i zmiana wyceny dolara. Najprawdopodobniej oznaczałoby to spadek wartości dolara, a jednocześnie wzrost na giełdach krajów rozwijających się. Prawdopodobnie oznaczałoby to także wzrost ceny złota wyrażonej w dolarach, chociaż stabilnej w innych walutach, np. w euro czy frankach szwajcarskich, a zatem także w renminbi. W okresie pandemii dolar nie stracił na wartości, ale teraz, gdy powraca stabilność gospodarcza i wzrost, rola dolara jako elementu stabilizacji powinna się zmniejszyć. Na ile bitcoin i inne krypto waluty wzmocnią się, trudno przewidywać.

Kiedy patrzymy na nasz wykres przemian cyklicznych publikowany w miesięcznym raporcie, widać jak powoli zbliżamy się do szczytu wzrostów i inflacji oraz inwestowania w akcje. Następny okres to ochrona zdobytych wartości i przejście do gotówki. Ten przyszły ruch może dobrze kojarzyć się także z ceną złota, wartości uniwersalnej i często służącej do ochrony zdobytego kapitału. Ale ten następny etap to dopiero odległa przyszłość, na razie cieszymy się z powrotu do wzrostów i normalności.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Aby uzyskać dostęp do Raportu Miesięcznego zapisz się na nasz newsletter lub zarejestruj się bezpłatnie na Platformie Funduszy.

Zobacz także:

Ranking Funduszy F-Trust Notowania funduszy Platforma Funduszy Newsletter F-Trust

TAGI: słowo od stratega,