Usługi

Bezpłatne szkolenia i konferencje F-Trust

Prowadzimy szkolenia zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych inwestorów.

zapisz się >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

cały proces >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

cały proces >
Produkty

IKE/IKZE

Najbardziej efektywne oszczędzanie na emeryturę,porównaj nasze produkty IKE i IKZE.

IKE i IKZE >

Usługa Zarządzania Portfelem

Możliwość inwestowania zgodnie ze strategią inwestycyjną uszytą na miarę.

Zarządzanie portfelem >

Szybkie wyszukiwanie funduszy:

Jak inwestować w F-trust?

PRZEZ INTERNET na naszej Platformie Funduszy - jedynym takim narzędziu w Polsce

więcej >

NA SPOTKANIU Z DORADCĄ Dojedziemy we wskazane miejsce w całej Polsce, spotkanie jest zawsze bezpłatne.

więcej >

W PLACÓWCE F-TRUST Przyjdź i porozmawiaj o inwestowaniu w miłej atmosferze.

więcej >

Wszystkie produkty nabyte na spotkaniu z naszymi doradcami będą dla Ciebie widoczne na Twojej Platformie Funduszy.

więcej >
Analizy

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego. Każdy etap naszej pracy powtarzamy w stałych terminach – tak aby klienci mogli wspólnie z nami analizować swoje inwestycje.

Etapy procesu:

F-Trust - barometr gospodarczy Barometr gospodarczy (7-9 dzień każdego miesiąca) F-Trust - raport Raport miesięczny (14-16 dzień każdego miesiąca) F-Trust - modele inwestycyjne ikona Modele inwestycyjne (23-25 dzień każdego miesiąca) F-Trust - ranking fudnuszy ikona Ranking funduszy (3-5 dzień każdego miesiąca) Pokaż cały proces >

Zespół analityczny

Zespół Analityczny F-Trust

Poznaj poglądy ludzi, którzy pomagają klientom F-Trust podejmować decyzje inwestycyjne i w ten sposób zarabiać.

Poznaj nas >
Narzędzia

Inwestuj przez internet w łatwy sposób (masz do wybory ponad 1000 polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych).

Dodatkowo dzięki Platformie zyskasz dostęp do portfeli modelowych, materiałów edukacyjnych oraz portfela treningowego.


Platforma Funduszy >

Wyszukiwarka funduszy

Skorzystaj z zaawansowanej wyszukiwarki, która w łatwy sposób pozwala odnaleźć się w naszej ofercie ponad 1000 polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

Wyszukiwarka funduszy >

Kalkulator stopy zwrotu

Stopy zwrotu ponad 1000 funduszy polskich i zagranicznych w jednym miejscu.

Notowania funduszy >

Bezpłatne szkolenia i konferencje F-Trust

Prowadzimy szkolenia zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych inwestorów.

zapisz się >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

cały proces >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

cały proces >

ikona Fundusze inwestycyjne

Ponad 1000 funduszy polskich i zagranicznych, dostęp do wszelkich rynków połączony z płynnością, bezpieczeństwem i elastycznością.

Fundusze inwestycyjne >

ikona IKE/IKZE

Najbardziej efektywne oszczędzanie na emeryturę. Sprawdź naszą ofertę.

IKE i IKZE >

ikona Usługa Zarządzania Portfelem

Rozwiązania szyte na miarę dostępne od 1MLN zł. Pełnimy funkcję agenta firmy inwestycyjnej Caspar Asset Management S.A.

Zarządzanie portfelem >

Jak inwestować w F-Trust?

ikona W PLACÓWCE F-TRUST Przyjdź i porozmawiaj o inwestowaniu w miłej atmosferze.

Znajdź placówkę >

ikona PRZEZ INTERNET na naszej Platformie Funduszy

Otwórz konto na Platformie >

ikona NA SPOTKANIU Z DORADCĄ Dojedziemy we wskazane miejsce w całej Polsce.

Umów się na spotkanie >

Wszystkie produkty nabyte na spotkaniu z naszymi doradcami będą dla Ciebie widoczne na Platformie Funduszy.

więcej >

Cała wiedza na temat funduszy w jednym miejscu

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego.

Etapy procesu:

F-Trust - barometr gospodarczy Barometr gospodarczy (7-9 dzień każdego miesiąca) F-Trust - raport Raport miesięczny (14-16 dzień każdego miesiąca) F-Trust - modele inwestycyjne ikona Modele inwestycyjne (23-25 dzień każdego miesiąca) F-Trust - ranking fudnuszy ikona Ranking funduszy (3-5 dzień każdego miesiąca) Pokaż cały proces >

Zespół analityczny

Poznaj poglądy ludzi, którzy pomagają klientom F-Trust podejmować decyzje inwestycyjne i w ten sposób zarabiać.

Poznaj nas >

Platforma Funduszy Inwestycyjnych

Platforma FunduszyInwestuj przez internet w łatwy sposób (masz do wybory ponad 1000 polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych).

Dodatkowo dzięki Platformie zyskasz dostęp do portfeli modelowych, materiałów edukacyjnych oraz portfela treningowego.


Platforma Funduszy >

Wyszukiwarka funduszy

Wyszukiwarka funduszy inwesycyjnych Skorzystaj z zaawansowanej wyszukiwarki, która w łatwy sposób pozwala odnaleźć się w naszej ofercie ponad 1000 polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

Wyszukiwarka funduszy >

Kalkulator stopy zwrotu

Stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych Stopy zwrotu ponad 1000 funduszy polskich i zagranicznych w jednym miejscu.

Notowania funduszy >

Nowa rzeczywistość na rynkach finansowych | raport F-Trust listopad 2022

Nowa rzeczywistość na rynkach finansowych | raport F-Trust listopad 2022

Powoli wychodzimy z mglistego obrazu w gospodarce i na giełdzie. Luty 2020 roku był początkiem nowego rozdania kart. Akcje podjęte w czasie pandemii, ochrona zdrowia i gospodarki były początkiem zmiany i nowej fazy cyklu gospodarczego, ale także społeczno-politycznego. Weszliśmy w okres zmian reagując na nieoczekiwane i zaskakujące wydarzenia. Był to okres niepewności i braku zrozumienia efektów, jakie przyniosą działania nasze i naszych polityków. Z perspektywy trzech lat lepiej widać skutki tamtych działań, a dziś musimy podejmować kolejne wyzwania. Teraz łatwiej przeprowadzić analizę i znaleźć odniesienia historyczne. Pomocna może być teoria Kondratiewa, który pisał o wielkich cyklach koniunktury gospodarczej i ich przyczynach. Dzisiaj stoimy przed wyzwaniem zmian infrastrukturalnych, które mają chronić nasze środowisko naturalne. Postęp technologiczny może ułatwić nam to zadanie.

Uwaga inwestorów skupia się przede wszystkim na oczywistych faktach: inflacji, recesji i konflikcie wojennym. Ostatnią korektę giełdową podsumowuje się jako rotację ze spółek wzrostowych do spółek i branż value. To jest jednak bardziej złożone zjawisko. Zrozumienie obecnej transformacji w gospodarce i na rynkach powinno pomóc w inwestowaniu na następną dekadę. W nadchodzących latach nie wrócimy do „normalności” jaką znamy z ostatnich czterdziestu lat. Oto kilka zmian i ich możliwe skutki.

    A. Zamiast spadających stóp procentowych i deflacji będziemy żyli z rosnącymi stopami procentowymi i inflacją. Dzisiejsi inwestorzy nie mogą pogodzić się z tą nową rzeczywistością, nie znają i nie rozumieją jej. Oczekują powrotu do znanej im „normalności”. Rynek USA antycypuje, że wrócimy wkrótce do 2-procentowej inflacji. Ale jak pisał Kondratiew, te cykle trwają długo, latami. Inflacja jest strukturalna i dlatego będzie uparcie nam towarzyszyła. W pierwszej kolejności zagrożeni są dłużnicy. Będą musieli znaleźć rosnące kwoty na obsługę długu. Spółki z dużym lewarem zadłużenia będą wystawione na ryzyko bankructwa, za to w dobrym położeniu będą mocne spółki z wysokim cash flow, pricing power i wyjątkowymi produktami. Takie spółki będą mogły inwestować w nowe technologie i postęp.
    B. Pisaliśmy o spółkach FAANG, ich wzrostach i wpływie na wyniki inwestycji giełdowych. Dzięki tym kilku spółkom można było wielokrotnie powiększyć majątek. Ale w ostatniej korekcie cen to także te spółki mocno ciągnęły indeksy giełdowe w dół. Jasna analogia do lat siedemdziesiątych i spółek „nifty fifty”. Wówczas także mała grupa spółek decydowała o sukcesach inwestorów. Dzisiaj już nikt o nich nie pamięta. Podobnie może być ze spółkami FAANG. Dzisiaj masowo redukują zatrudnienie, mają kłopoty. A inwestorzy zamiast kilku dużych pozycji kupią setki zróżnicowanych spółek w celu dywersyfikacji ryzyka. Przejdziemy z wąskiego do szerokiego rynku, z molochów do małych kapitalizacji. To będzie odchodzenie od wąskiego grona wiodących spółek, od indeksów do szerokiego wyboru dobrych, tanich spółek. Ceniona będzie praca dobrych analityków, a nie odtwarzaczy indeksów.
    C. Spółki wzrostowe były bardzo modne i miały olbrzymie wzięcie wśród inwestorów, profesjonalnych i prywatnych. Ostatni wzrost rynkowy oparty był w dużym stopniu na spółkach IT, bez prawdziwych aktywów, spółkach technologicznych istniejących w cyberprzestrzeni i rozwijających się dzięki naszym kliknięciom w ich domenie internetowej. Powstało setki takich spółek. Ich przeciwieństwem są spółki posiadające aktywa, kopalnie, ziemię, fabryki, pojazdy – one potrzebowały lat, aby zebrać i sfinansować te aktywa. Korzystały także z taniego kapitału. Teraz mają przewagę, bo posiadają to, czego innym brakuje. Zaczynamy doceniać wartość surowców, materiałów i pieniądza – to wszystko zaczyna drożej kosztować. Tutaj też możemy znaleźć odniesienie do Kondratiewa i cyklu inwestycyjnego. Wydatki kapitałowe na infrastrukturę i moce produkcyjne to młyn na wodę dla tych sektorów.
    D. Wycena spółek osiągnęła przed ostatnią korektą bardzo wysokie poziomy. Tradycyjne wskaźniki cena do zysku były porzucone na rzecz wskaźnika wzrostu sprzedaży – nawet jeśli sprzedaż była szczątkowa. Ekspansja tych drogich wskaźników była tłumaczona zerowymi stopami procentowymi. Wielu inwestorów czeka na powrót tych dobrych czasów. Ale jeśli podwyższone stopy procentowe się utrzymają, to nie będzie powrotu do poprzedniego wyśrubowanego poziomu wyceny, nie będzie wzrostu cen na bazie ekspansji wskaźników wyceny. Coraz częściej analitycy patrzą do jakiego poziomu skurczą się teraz wskaźniki. Jeśli nie będzie wzrostu zysków, to trudno będzie o wzrost cen akcji. A dodatkowo mamy teraz rosnący koszt kapitału i musimy uwzględniać go w wycenie spółek.
    E. America First i powrót do produkcji lokalnej wydawał się utopią. Dzisiaj mamy naśladowców polityki ochrony własnego rynku, troski o bezpieczeństwo łańcuchów dostaw, gwarancji dostaw surowców i produktów strategicznych oraz wzrostu wydatków na zbrojenia. Wąskie gardła covidowe zmieniły nastawienie spółek i rządów do napiętych łańcuchów dostaw i spraw bezpieczeństwa. Aby utrzymać ciągłość produkcji i sprzedaży trzeba zagwarantować i zabezpieczyć dostawę surowców i komponentów. To zmniejsza wydajność, ale gwarantuje utrzymanie biznesu.

Dla naszych klientów jest ważne jak inwestować, jak wykorzystać cykle i trendy rynkowe. Więcej wskazówek w następnym, grudniowym Raporcie F-Trust.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Czas czekania | raport F-Trust październik 2022

Czas czekania | raport F-Trust październik 2022

Październik jest zazwyczaj trudnym miesiącem dla giełdy, często naznaczonym spadkami cen. Mamy ogłaszanie wyników za trzeci kwartał i jesteśmy już blisko końca roku. To oznacza podsumowanie roku bieżącego i wytyczenie założeń na rok następny. Na bazie takich analiz często dokonywane są roszady inwestycyjne. Rok 2022 to jest zły rok dla wielu inwestorów funduszy akcyjnych, a także dla wielu inwestycji dłużnych. Na dokładne podsumowanie wyników będzie jeszcze czas, końcówka roku może jeszcze wiele zmienić, ale prognozy na następny rok już się pojawiają.

Do ważnych elementów trzeba zaliczyć inflację, która będzie miała wpływ na wyniki spółek. W normalnych warunkach dochody powinny się zwiększać, ale koszty też będą rosły, więc zyski będą pod presją. Koszty surowców, ale też koszty pracy – we Francji już trwają strajki organizowane przez związki zawodowe, a pracownicy niektórych branż domagają się podwyżek wynagrodzeń. Nie mamy jeszcze sygnałów bezrobocia i to też na razie nie sprzyja utrzymaniu stabilnych wynagrodzeń. Wchodzimy w trudny okres. Recesja ciśnie się na usta, gdy patrzymy na wskaźniki gospodarcze makro, ale poszczególne spółki też dają sygnały spowolnienia. Sygnały ze strony polityków będą uspokajające, bo będą starali się podejmować decyzje, które będą miały złagodzić srogość recesji i będą wiele robili, aby „wielka smuta” nie trwała zbyt długo. Nie mamy żadnej pewności jak taka recesja będzie przebiegać.

Analitycy przygotowują różne scenariusze i prawdopodobieństwo ich zaistnienia. Wiemy, że na temat kolejnych miesięcy wiemy niewiele. Dlatego jest to raczej okres wyczekiwania i ochrony kapitału. Ochrona kapitału w oparciu o inwestycje pieniężne i gotówkowe z dłużnikami najwyższej jakości, czyli z papierami skarbowymi w portfelu. Dług wysokich rentowności jest atrakcyjny, ale musimy brać pod uwagę możliwość bankructw. W tej chwili nie słyszymy o zwiększeniu problemów z płaceniem odsetek lub ze ściągalnością długu, tutaj dane są na historycznie niskich poziomach, ale nie można wykluczyć zmiany sytuacji jeśli stopy procentowe będą rosły, a recesja zajrzy na nasze podwórka.

W okresie pandemii często słyszeliśmy o ryzyku stagflacji. To słowo było używane na wyrost, nie mieliśmy wówczas stagflacji. Stagflacja grozi nam natomiast teraz – brak wzrostu i wysoka inflacja. To zjawisko pojawiło się w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia i obecną sytuację można porównywać do wydarzeń i sytuacji gospodarczej z tamtego okresu.

Na takie trudne i mało przewidywalne sytuacje najlepsza wydaje się strategia zachowawcza, ochrony kapitału i przeczekania kryzysów. Ochrona kapitału to nie tylko zachowanie jego nominalnej wartości, ale zachowanie realnej wartości. W ostatnich latach nie przechodziliśmy gwałtownych dewaluacji, bankructw, dramatycznych zmian rządów itp. Wiele osób nie wie, jak przygotować się na obecną trudną sytuację. Wojna w Ukrainie jest dla nas Europejczyków pierwszym tragicznym wydarzeniem na tę skalę od zakończenia drugiej wojny światowej. To co przechodzi Ukraina jest najbardziej dramatycznym obrazem kryzysu, recesji i ludzkich tragedii. Poza Europą i Ukrainą jest olbrzymia część świata bez konfliktów zbrojnych, ale ona też przeżywa okres inflacji. I to zjawisko wydaje się nam dzisiaj najważniejsze. Walka z inflacją zajmie pewien czas, musimy uczyć się z nią żyć i w tych warunkach inwestować. Zmienią się pewne nawyki wyuczone w ostatnich latach, gdy zawsze kupowaliśmy na spadkach, a giełda ponownie odbijała się i dawała ponadprzeciętne zyski. Tym razem też czekamy na taką okazje do zakupów akcji, na dołek, z którego nastąpi spektakularne wybicie. Ale czy ten moment już nadszedł? Raczej jeszcze nie, mamy zbyt wiele niewiadomych i niepewności. Wiemy natomiast, że w dłuższym okresie, ponad 3-5 i więcej lat, powrócimy do wzrostów i dobrej giełdy. Teraz starajmy się zachować płynność w aktywach i ich realną wartość, aby inflacja nie zabierała nam tego co zarobiliśmy w ostatnich latach. Cieszyć mogą się dłużnicy, których stać na obsługiwanie ich zadłużenia, tzn. na płacenie odsetek. Odsetek stałych i na akceptowalnym poziomie, miejmy nadzieje. Wartość ich długu będzie nominalnie stała, podczas gdy ich przychody powinny rosnąć wraz z rosnącą inflacją. I to jest obecnie dobra wiadomość dla wielu dłużników.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Najgorsze momenty na giełdach zawsze szybko się kończą – rozmowa Andrzeja Miszczuka – Głównego Stratega F-Trust z Jędrzejem Janiakiem – Analitykiem F-Trust

Koniec ze strategią Kup i trzymaj – rozmowa Andrzeja Miszczuka – Głównego Stratega F-Trust z Jędrzejem Janiakiem – Analitykiem F-Trust

Z Andrzejem Miszczukiem, Głównym Strategiem F-Trust i Jędrzejem Janiakiem, analitykiem F-Trust rozmawia Piotr Gajdziński

– Dostrzegacie jakieś światełko w tunelu?

Andrzej Miszczuk: – Owszem, ale tunel jest niestety długi, więc dotarcie do tego światełka musi potrwać.

– Jak długo?

Andrzej Miszczuk: – Kilka miesięcy. Sądzę, że na znaczącą poprawę możemy liczyć w drugim-trzecim kwartale przyszłego roku. Do tego czasu sytuacja będzie trudna i obarczona dużą niepewnością. Nie pozostaje nic innego niż uzbrojenie się w cierpliwość, obserwowanie rynku i inwestowanie w instrumenty, które są płynne, aby być gotowym na zmianę sytuacji. Oczywiście możliwy jest też bardziej optymistyczny scenariusz. Nie sposób przecież wykluczyć, że na skutek porażek w wojnie w Ukrainie dojdzie do zmian na Kremlu, że wzrost globalnej inflacji wyhamuje wcześniej niż się dzisiaj zakłada. Wówczas wybuchnie entuzjazm i sytuacja na giełdach diametralnie się zmieni. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza nie wydaje się dzisiaj małe, ale nie można go całkowicie wykluczyć. Jako scenariusz bazowy uznajemy jednak, że do znaczącej poprawy dojdzie dopiero w przyszłym roku.

– Gdyby wskazać kamienie milowe, które spowodują zmianę sytuacji na parkiecie, to…

Andrzej Miszczuk: – To przede wszystkim ustabilizowanie inflacji i zbicie jej do niższego poziomu. Nie sądzę, aby w ciągu najbliższych miesięcy inflacja zniknęła. Ona nagle nie „wyparuje”, walka z nią będzie trudna i zapewne potrwa kilka lat. Ale realne jest oczekiwanie, że będzie na niższym i ustabilizowanym poziomie, a to już będzie pozytywne, bo biznes będzie mógł liczyć i planować. Może ostrożnie, ale jednak, bo dzisiaj jest to jeśli nie niemożliwe, to na pewno bardzo trudne. Kolejna rzecz to ustabilizowanie się sytuacji międzynarodowej i obniżenie ryzyka politycznego. A trzecią rzeczą jest…

– Recesja.

Andrzej Miszczuk: – Właśnie. Nie jestem przekonany, że wejście światowej gospodarki w recesję jest już przesądzone. Być może czeka nas spowolnienie, nawet dość głębokie, ale jednak nie recesja. Skłaniam się raczej do opinii, że spowolnienie będzie krótkie i zakończy się gwałtownym odbiciem.

Jędrzej Janiak: – Nie jestem takim optymistą jak Andrzej. Na razie światełka w tunelu nie dostrzegam.

– Może stoisz przed zakrętem i musisz się trochę wychylić?

Jędrzej Janiak: – Bardzo bym chciał, aby optymistyczny scenariusz się spełnił, ale na razie nie jestem do niego przekonany. Co więcej, analizując badania nastrojów przeprowadzone wśród członków władz spółek, inwestorów i konsumentów mogę powiedzieć, że w ich opinii nie doszliśmy jeszcze do dna, jeszcze trochę nam do tego brakuje.

– Jak rozumiem, źródłem Twojego optymizmu byłoby dojście do dna, bo potem nastąpiłoby odbicie.

strong>Jędrzej Janiak: – Dokładnie tak. Tymczasem wskaźniki cały czas się osuwają i moim zdaniem to jeszcze trochę potrwa. Na pocieszenie mogę przytoczyć stare żydowskie porzekadło, które dzisiaj jest niezwykle aktualne: „Ty się nie martw kiedy jest źle, Ty się martw kiedy jest dobrze”. Mówiąc inaczej: jeśli teraz jest źle, to niebawem na pewno będzie lepiej.

– To trochę trywialne.

Jędrzej Janiak: – Masz rację, ale głęboko prawdziwe. Potwierdzi to każdy długoletni inwestor.

Andrzej Miszczuk: – Ja już to potwierdzam, a trochę tego doświadczenia mam, bo jestem obecny na rynku kapitałowym od drugiej połowy lat siedemdziesiątych, więc znacznie ponad czterdzieści lat. I ta prawda wcale nie wydaje mi się trywialna. Powinni ją przyswoić i zaakceptować wszyscy inwestorzy, bo to ich chroni przed emocjonalnymi, gwałtownymi i najczęściej nierozsądnymi decyzjami. Jeszcze jedna prawda, o której warto pamiętać: najgorsze momenty nie trwają na giełdach zbyt długo, szybko się kończą. Sięgnijmy pamięcią do pierwszych miesięcy pandemii. Indeksy się wówczas, mówiąc kolokwialnie, posypały, a po niespełna dwóch miesiącach bardzo dynamicznie zaczęły się piąć w górę.


Zdobądź wiedzę niezbędną do inwestowania, zapisz się na newsletter i otrzymuj nasze materiały edukacyjne ze szkoły inwestycyjnej F-Trust



– Niedawno Bank of America opublikował badania, z których wynika, że bogaci inwestorzy mają obecnie bardzo duże zasoby gotówki. Ta gotówka nie zarabia, a oni chcieliby oczywiście, aby było inaczej. Może więc napływ pieniędzy na giełdę nastąpi szybciej niż się spodziewamy i ceny pójdą w górę?

Jędrzej Janiak: – Moim zdaniem przyjdzie nam na to jeszcze poczekać. Dzisiaj na rynkach „cash is king”. Obecnie mamy takie sesje, i one wcale nie są jakoś bardzo wyjątkowe, że tanieją wszystkie aktywa – od akcji, poprzez obligacje i surowce. Tanieje nawet złoto, które uznawane jest za osobną klasę aktywów i na dodatek zawsze było uważane za dobre zabezpieczenie przed inflacją. Trzymanie gotówki jest teraz normą. Wszyscy czekają, aby tę gotówkę gdzieś skierować.

– O tym właśnie mówię.

Jędrzej Janiak: – Tak, tylko musi się pojawić jakiś sygnał, aby – mówiąc obrazowo – te sejfy się otworzyły. Jeśli mówimy o akcjach, to takim sygnałem będzie ocena, że po pierwsze najgorsze mamy już za sobą. Po drugie, że na rynku jest ekstremalnie tanio, że nastroje się poprawiają, że to co miało zbankrutować już zbankrutowało. Moim zdaniem do tego jest jeszcze daleko. Pamiętaj, że nie mieliśmy jeszcze fazy kapitulacji, czyli wyprzedaży. Bo nie jest tak, że dzisiaj nie ma alokacji w akcje, ona jest mniej więcej na poziomie 60%. Wszyscy są nastawieni niedźwiedzio, ale nie wszyscy sprzedają. Czyli inwestorzy jeszcze nie kapitulują. Ale kapitulacja jest nieunikniona, bo ona jest zawsze, choć oczywiście nie zawsze jej rozmiary są katastrofalne. Jeszcze jedna, istotna uwaga. Amerykańska Rezerwa Federalna tak naprawdę nie rozpoczęła jeszcze procesu zacieśniania ilościowego. Kiedy to się wydarzy, a musi się wydarzyć, będzie powodowało wysysanie gotówki z rynku. Skutkiem będzie brak płynności, a co za tym idzie wyprzedaż aktywów.

– W Waszej ocenie pierwszym aktywem, który się odbije będą obligacje.

strong>Jędrzej Janiak: – Tak, w tym momencie stawiamy na obligacje. Wydaje nam się, że w pierwszej kolejności to tam popłyną pieniądze. Ale do tego potrzebny jest sygnał, że banki centralne kończą swoją ścieżkę podwyżek stóp procentowych. Tego jeszcze nie ma. Ostatni ogólny odczyt inflacji w Stanach Zjednoczonych nie był taki zły, ale składowe inflacji wskazywały, że przed nami jest jeszcze trochę presji inflacyjnej. Rynek sądzi, że termin zakończenia podwyższania stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych nastąpi w drugim kwartale przyszłego roku.

Andrzej Miszczuk: – Mam wrażenie, że wbrew pozorom poziom gotówki w stosunku do aktywów nie jest wcale taki wysoki, jak mogłoby się wydawać. A jeszcze raz powtórzę – płynność jest w tej chwili kluczowa, co oznacza, że trzeba być na rynku kapitałowym, bo tutaj jest płynność. Ci, którzy będą ją mieli, skorzystają na okazjach. Po prostu będą kupowali taniej i będą więcej zarabiali.

– Z tego co mówicie najważniejszą barierą trzymającą optymizm w ryzach jest inflacja. Nie wojna, ale inflacja.

Andrzej Miszczuk: – Trzydzieści lat temu mieliśmy wojnę w Iraku, później na Bałkanach, następnie w Afganistanie i jeszcze kilka innych zbrojnych konfliktów. Ich oddziaływanie na parkiet było niewielkie. Być może to były nieco inne wojny, ale jednak nie studziły nastrojów inwestorów. Więc dzisiaj największą barierą jest siła nabywcza. Ona maleje na skutek inflacji.

Jędrzej Janiak: – Spójrzmy na rynek retrospektywnie. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z wieloma szokami i lekarstwami, które były kolejnymi szokami. Największym szokiem była rzecz jasna pandemia, w efekcie której rynkowi zaaplikowano lekarstwo w postaci obniżenia stóp procentowych do zera. To bardzo zniekształciło wycenę aktywów. Na dodatek wstrzyknięto w rynek potężną ilość gotówki (Ile???), która trafiła do firm i bezpośrednio do konsumentów. Świat musi z tej sytuacji wyjść i powoli wychodzi – podniesienie stóp procentowych zaktualizowało wyceny i obligacji, i akcji. Z podobnym zjawiskiem mieliśmy do czynienia w gospodarce realnej. Trzeba nam trochę czasu, aby popyt i podaż się zbilansowały.

Andrzej Miszczuk: – Czasu i cierpliwości.

– Niedawno wielu liczyło, że kołem zamachowym wyjścia z globalnych kryzysów będzie Azja. Azja, która nie jest uzależniona od rosyjskich surowców energetycznych, która ma niższą inflację niż Europa i Stany Zjednoczone. Ale te nadzieje chyba się nie ziściły.

Jędrzej Janiak: – Jestem świeżo po lekturze zestawienia porównującego kraje wschodzące Azji bez Chin z Chinami. Okazuje się, że gospodarka tego kontynentu wchodzi w nową fazę – kraje azjatyckie bez Chin będą się rozwijały szybciej niż Państwo Środka. Patrzę na Azję z optymizmem, choć trzeba pamiętać, że ten region ma kilka „trupów szafie”. Największym jest chiński rynek nieruchomości, który jest większy niż cały rynek akcji i obligacji w Stanach Zjednoczonych, a boryka się obecnie z bardzo dużymi problemami. Pekin próbuje temu przeciwdziałać, walczy, aby nie doszło do bankructw, ale rezultat tej walki nie jest przesądzony. Jeśli zrealizuje się negatywny scenariusz, to bez wątpienia będzie to miało to wpływ nie tylko na Chiny, ale także na inne kraje tego regionu.

Andrzej Miszczuk: – Azja to nie tylko rynki wschodzące, ale też zaliczana do najbardziej rozwiniętych gospodarek świata Japonia. Japonia wydaje mi się obiecująca. Piotr ma rację, że ten kontynent nie jest uzależniony od rosyjskich surowców energetycznych, na przykład Japonia od bardzo wielu lat inwestuje w spółki surowcowe na całym świecie. To samo, tyle że bardziej agresywnie, w Afryce i Ameryce Południowej robią Chiny, które teraz na dodatek korzystają z tanich surowców rosyjskich. Azja ma dzisiaj elementy, które pozwalają jej na stabilny rozwój. Chiny ze względów politycznych wyhamowały przegrzanie swojej gospodarki i być może rozpoczną nowy etap swojego rozwoju. Pytanie, czy tamtejsze prawo, w tym zwłaszcza prawo własności intelektualnej, pozwoli na spokojny, stabilny wzrost.

– I pytanie, czy pozwolą na to postępująca centralizacja państwa i coraz bardziej zacieśniająca się kontrola społeczeństwa.

Andrzej Miszczuk: – Kolejny interesujący kraj w Azji to Indie, gdzie przenosi się produkcja z Chin. To inne społeczeństwo, nie tak zdyscyplinowane jak chińskie, ale młode, z dobrą demografią. Nie zapominajmy też o Malezji oraz Indonezji. Azja bez wątpienia nadal może być dobrym regionem do inwestycji.

– Na koniec pytanie, jak dzisiaj powinien, Waszym zdaniem, wyglądać portfel inwestycyjny?

Jędrzej Janiak: – Rentowności obligacji rosną i stają się coraz bardziej atrakcyjne. Moim zdaniem szybciej zobaczymy dołek cen obligacji niż dołek cen akcji, dlatego moim zdaniem obecną przecenę lepiej wykorzystać na rynku obligacji niż akcji.

Andrzej Miszczuk: – Stawiam na obligacje krótkoterminowe, rzecz jasna skarbowe, bo one dają płynność i w obecnych warunkach chronią kapitał. Ale nie odpuszczałbym też akcji, przy czym w kręgu zainteresowania inwestorów powinny się znaleźć akcje solidnych spółek o dużym potencjale, płacące dywidendę.


Nota prawnaMateriał ma charakter edukacyjny, informacyjny i reklamowy oraz nie może być podstawą samodzielnych decyzji inwestycyjnych. Wszystkie wyniki inwestycyjne przedstawione w ramach niniejszego materiału w chwili jego publikacji mają charakter historyczny i nie stanowią gwarancji uzyskania podobnych w przyszłości. Materiał nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu cywilnego. Nie stanowi także usługi doradztwa inwestycyjnego, ani rekomendacji w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 89 z późn. zm). F-Trust S.A. informuje, że z każdą inwestycją wiąże się ryzyko. Fundusze nie gwarantują realizacji założonego celu inwestycyjnego, ani uzyskania określonego wyniku inwestycyjnego. Należy liczyć się z możliwością częściowej utraty wpłaconych środków. Indywidualna stopa zwrotu uczestnika nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym funduszu i jest uzależniona od dnia zbycia i odkupienia jednostek uczestnictwa oraz od poziomu pobranych opłat oraz innych obciążeń dochodów z inwestycji w fundusze, w szczególności podatku od dochodów kapitałowych.

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Co zapamiętamy z wydarzeń 2022 roku? | raport F-Trust wrzesień 2022

Majowe wahania

Spadło zainteresowanie akcjami, bo ich ceny przestały rosnąć, rośnie tylko zmienność tych cen. Ponownie zaczęliśmy interesować się obligacjami, po spadkach cen długu jakich dawno nie widzieliśmy rentowności zachęcają inwestorów. Mamy obligacje chroniące przed inflacją i tutaj koncentruje się uwaga inwestorów. Kiedy inflacja jest dwucyfrowa przypominamy sobie o pierwszej zasadzie inwestowania: chronić kapitał. Nic tam indeksy giełdowe, opcje, różne skomplikowane instrumenty które powinny dać zarobić, jeśli… Wracamy do podstaw, fundamentów inwestowania: chronimy kapitał.

Poprzednie lata pozwoliły wielu inwestorom na znaczne zwiększenie kapitału. Giełda była wyjątkowo dobra, także w okresie pandemii. Następnie, po czterdziestu latach nieobecności, pojawiła się inflacja. A więc zjawisko nieznane większości inwestorów, nieznane analitykom, bo to młodzi ludzie i nieznane młodym zarządzającym. Oczywiście uczyli się oni o inflacji, ale znają ją tylko z książek, nigdy jej nie doświadczyli. Prawdziwą, czyli wysoką i dotkliwą inflację pamiętają już tylko emeryci i dlatego chętnie szukają zabezpieczenia w obligacjach chroniących przed inflacją. Zjawisko inflacji nie zginie w ciągu kilku kwartałów. Będziemy mieli czas nauczyć się z nią żyć i przyzwyczaić się do niej. Nowy cel inwestycyjny to inflacja plus 3%. W każdej walucie i w każdym kraju, gdzie jest inflacja.

To prowadzi nas do innego ciekawego zjawiska – parytetu walutowego. Doczekaliśmy się parytetu na 1USD=1EUR=1CHF=1GBP. Łatwiej nam porównywać ceny i wynagrodzenia. Zbliżanie się parytetów walutowych wynika częściowo z globalizacji i handlu internetowego. Japonia odstaje nieco w tym porównaniu, jen mocno się osłabił i teraz trzeba ponad 140 jenów na 1 dolara zamiast okrągłej setki, jak wcześniej bywało. Dzięki temu Japonia wzmocniła swoją konkurencyjną pozycję w Azji i może być ciekawym rynkiem inwestycyjnym.

Zostały nam trzy miesiące do końca grudnia, wojna rosyjska w Ukrainie będzie w tym roku wydarzeniem numer 1. Z tą wojną będziemy łączyli inflację i wiele innych zmian lat dwudziestych tego tysiąclecia. Ograniczona podaż wywołana pandemią (przerwane łańcuchy dostaw, zamknięte zakłady) musiała nagle stawić czoła pojawieniu się popytu spotęgowanego w czasie pandemii. Część popytu była przesunięta w czasie, ale dodatkowo wykreowano popyt poprzez wszelkiego rodzaju pomoc finansową i drukowanie pieniędzy. Powstała olbrzymia płynność. Jej część ulokowano na giełdzie (w akcjach lub obligacjach), a część przeznaczono na konsumpcję. Sektory wzrostowe na giełdzie rosły w nieskończoność, potem mieliśmy odbicie w konsumpcji. Płynność i kapitał były w nadmiarze, dopiero podniesienie stóp procentowych zmieniło zasady i znaleźliśmy się w fazie inflacyjnej. Ważnym elementem tej fazy, obok ochrony kapitału jest utrzymanie płynności. Wysokiej płynności. Płynność będzie nam potrzebna do korzystania z okazji inwestycyjnych. Tak, okazje inwestycyjne już się pojawiają, a będzie ich jeszcze więcej. Mamy je na rynku długu i akcji, mamy je wśród spółek i biznesów, które powoli wpadają w kłopoty. Nieruchomości są elementem niepłynnym. Nie można sprzedać domu czy działki w ciągu jednego dnia. Na giełdzie można spieniężyć inwestycje w ciągu jednej chwili. Trzymanie gotówki nie jest efektywne, bo inflacja zżera jej wartość. Obligacje i akcje są aktywami bardzo płynnymi. Wiadomo, że nie każde akcje czy obligacje są dobre do kupienia, potrzebna jest solidna selekcja. Globalizacja dała nam niskie koszty przez wiele lat, ale międzynarodowa niepewność spowodowała, że większą wartością od niskich kosztów stała się stabilność i przewidywalność. Gdzie możemy je dzisiaj znaleźć? W Europie przewidywalność i stabilność daje Szwajcaria, za oceanem Stany Zjednoczone. Lista takich krajów jest dłuższa, ale ciekawe są także wybory branżowe i sektorowe. W jakiej dziedzinie szukamy teraz stabilności? Energia jest podstawą dla produkcji i wygodnego życia. To tutaj potrzeba stabilizacji, więc pojawiają się ciekawe okazje inwestycyjne.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Brytania pachnąca recesją – Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet

Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust – współautor comiesięcznego Raportu F-Trust

Jak niemal dwa lata po wyjściu z Unii Europejskiej radzi sobie brytyjska gospodarka? Biorąc pod uwagę globalne otoczenie, zupełnie nieźle.


Przekonaj się o naszym podejściu do Klientów. Zapisz się do newslettera, otrzymuj darmowe poradniki i raporty inwestycyjne


Ostatnie dane brytyjskiego PMI manufacturing to 46, a PMI services 52,5 (poprzednio 52,1 i 52,6), bezrobocie wynosi 3,8%, roczna inflacja konsumencka 10,1%, a producencka 22,6%, sprzedaż detaliczna spadła przez rok o 3,4%. Jest jeszcze jeden wskaźnik – liczony miesięcznie CBI, całkowity wskaźnik zamówień, cen, zapasów, eksportu, inwestycji i oczekiwanej produkcji z około 500 spółek z 38 dziedzin przemysłu przetwórczego. Odpowiedzi respondentów wskazują na stan gospodarki, a w podsumowaniu podana jest jedna liczba wskazująca na kierunek zmian. Obecnie to -7, w czerwcu 15 i w lipcu 8. Oznacza to, że sytuacja szybko zmienia się na gorszą lub całkiem złą.

Ze względu na pogorszenie się sytuacji gospodarczej tempo wzrostu inflacji się stabilizuje, a nawet spada i obecnie jest najsłabsze od września 2021 roku. Spada także tempo wzrostu produkcji. Na przyszły rok MFW przewiduje dla Wielkiej Brytanii najsłabszy wzrost wśród krajów rozwiniętych, co wynika ze spadku wydatków gospodarstw domowych, ograniczanych przez wysoką inflację i rosnące stopy procentowe. Ale jeszcze w tym roku Wielka Brytania wzrośnie o 3,2% i będzie to – po Kanadzie – najlepszy wynik wśród siedmiu najbardziej rozwiniętych krajów. Następnie czeka ją spadek na koniec listy z przewidywanym wzrostem jedynie o 0,5%.

Gospodarka jest głównym tematem walki o urząd premiera. Liz Truss i Rishi Sunak, kandydaci do wprowadzenia się na Downing Street 10, wzajemnie oskarżając się o brak kompetencji i dobrego pomysłu na gospodarkę. Brexit nie jest tematem tej kampanii, ale można zapytać, czy obecne brytyjskie trudności to jego następstwo? Dla innych krajów europejskich MFW nie przewiduje wcale lepszych wyników. Członkostwo w Unii Europejskiej nie chroni przed kryzysem, a Wielka Brytania ma wolne ręce do działania i w ramach Commonwealth świetnie odnajduje swoje miejsce, wraca z perspektywy tylko europejskiej do perspektywy overseas.

Skoro giełda daje obraz gospodarki danego kraju lub regionu, warto popatrzeć co mówią giełdowe indeksy i wskaźniki dla Wielkiej Brytanii i Europy. MSCI Niemcy na koniec sierpnia mają roczny wynik -23,7%, a przez ostatnie trzy lata wynik roczny 0,05%. Z kolei Wielka Brytania przez ostanie dwanaście miesięcy zarabiała 11,4%, a w okresie ostatnich trzech lat wynik roczny wyniósł 7,25% (mierzone w euro). Oznacza to, że londyńska giełda cieszy się z obecnej sytuacji w Wielkiej Brytanii, a giełda niemiecka ma wiele zmartwień. I to mimo tego, że koszt pieniądza w Niemczech wynosi 1,5%, a w Wielkiej Brytanii 2,7%.



Andrzej Miszczuk Główny Strateg F-Trust SA
Artykuł ukazał się w Gazecie Giełdy i Inwestorów “Parkiet” 1 września 2022 r.

Co jest większym ryzykiem, recesja czy inflacja? | raport F-Trust sierpień 2022

Majowe wahania

Szukamy odpowiedzi na to pytanie, chociaż to nie jest wybór jakiego chcielibyśmy dokonywać. Recesja to ostateczność, niechciana i zwalczana, teraz pokazywana jako konsekwencja walki z inflacją. Recesja pojawia się po silnych lub długich falach wzrostowych i wówczas pozwala przywrócić pewne hierarchie wartości i równowagę gospodarczą oraz schłodzić rozgalopowaną giełdę. Jesteśmy po osłabieniu pandemicznym, w okresie zachwiania handlu międzynarodowego, złamanej stabilności politycznej i powstaniu wielu napiętych relacji militarnych, włącznie z groźną wojną w Europie. Inflacja jest dzisiaj zjawiskiem niebezpiecznym, dokładającym się do wymienionych już trudności gospodarczych i politycznych. W historii gospodarki często mieliśmy wzrosty cen; poprawa jakości produktów i usług uzasadniała podnoszenie cen i nie miało ono charakteru inflacyjnego. Tym razem ceny idą w górę przy takiej samej lub gorszej jakości, nierytmicznych dostawach lub po prostu braku towarów. Cena jest obecnie elementem wyrównującym poziom popytu i podaży. Banki centralne i politycy decydują się na ograniczanie ilości pieniądza, aby zahamować wzrost popytu, zmniejszyć go i tym samym przywrócić równowagę w gospodarce. Problem polega na tym, że na uzdrowienie gospodarki po wytrąceniu jej z naturalnej równowagi potrzeba czasu.

Przywracanie równowagi metodami ograniczeń finansowych i administracyjnych jest bolesne i trudne do zaakceptowania, szczególnie dla wrażliwych, słabszych grup społecznych. Różne społeczeństwa rozmaicie znoszą trudności, różne są też środki używane w różnych krajach, aby wspomóc osoby żyjące w najtrudniejszych warunkach i nieprzygotowane na inflację, a potem recesję. Podkreślamy, że obecnie poziom bezrobocia jest bardzo niski. To daje nadzieję na przełamanie trudności. Z drugiej strony, osłabione i zadłużone administracje krajowe i samorządowe w większości krajów na świecie będą miały narastające kłopoty ze wsparciem najuboższych, gdyby obok inflacji mieli jeszcze tracić miejsca pracy. Wówczas rodzą się obawy, niepewność, pojawia się ostrożność w podejmowaniu wyzwań inwestycyjnych, a całość prowadzi do zdecydowanej recesji. Stąd tak ważna jest obecnie rola państwa, które może inicjować i podtrzymywać inwestycje, miejsca pracy i pozwolić przetrwać okres docierania się w gospodarce dotkniętej inflacją. Giełda i jej inwestorzy analizują i podejmują decyzje według swoich prognoz: kiedy uda się przełamać trudności, kto wyjdzie zwycięsko ze zmagań konkurencji, konsumentów, producentów i innowatorów. W takich czasach inwestorzy stają się konserwatywni, preferują dług rządowy, szukają bezpiecznych inwestycji i chętniej wybierają spółki generujące duże zasoby gotówki, sprzedające szczególnie poszukiwane towary i usługi, posiadające spore zasoby finansowe i dysponujące aktywami jako gwarancją na przeżycie trudnych czasów wysokiej inflacji, a potem recesji. Polityka banków centralnych ustalających poziom stóp procentowych i sterujących gospodarką powinna być bardziej finezyjna, bo przejście między młotem recesji a kowadłem inflacji jest trudne. Sporo mamy tu polityki i potrzebę umiejętnej komunikacji. Strach i panika nie sprzyjają rozwiązywaniu takich konfliktów, na jakie jesteśmy obecnie wystawieni. Chciwość i obawy nie są dobrymi doradcami.

Chiny są ważną częścią gospodarki światowej, naszą uwagę zwróciła zmiana nastawienia władz centralnych tego kraju i decyzja o udzieleniu pomocy gospodarce chińskiej przez wstrzyknięcie dodatkowych tanich kredytów. Ożywienie produkcji, handlu i konsumpcji dają nadzieję na pozytywny wpływ na inne kraje Azji oraz reszty świata. Groźba wojny z Tajwanem nie jest rozwiązaniem trudności gospodarczych i chyba władze Chin są tego świadome. USA i prezydencja Bidena przy wsparciu Kongresu i Senatu robią co możliwe, aby podtrzymać wzrostowy kurs gospodarki amerykańskiej, nakierować ją na sektory przyszłościowe, wzmocnić pozycję konkurencyjną spółek amerykańskich, ale także zmniejszać wybujałe zadłużenie publiczne i utrzymać odpowiedni poziom świadczeń socjalnych oraz edukacji. To niezwykle ważne dla następnego pokolenia i pozycji Stanów Zjednoczonych na świecie. Podobnie walczy Europa czy wiele krajów rozwijających się. Każdy kraj buduje się na swojej sile i przewadze konkurencyjnej. USA zdominowały ostatnio giełdę, wyrazem tego był popyt na dolary, obecnie silną walutę. Po 2009 roku to giełda USA zyskała najwięcej wartości, inne kraje miały umiarkowane zwyżki. Pozytywna praca banków centralnych i części administracji może być anulowana przez działania innej części administracji. W USA przykładem tego może być projekt podniesienia podatków zaplanowany przez prezydenta Bidena, a także stosowanie nowych zasad ESG w ocenie działalności spółek i zarządzających funduszami. Stosowanie zasad ESG do wyceny spółek i dokonywanych inwestycji to część zmian w kierunku trwałego zrównoważonego rozwoju. Te zasady obowiązują formalnie od tego roku i nakładają na spółki i zarządzających funduszami dodatkowe obciążenia. Inna trudność pojawia się, gdy patrzymy od strony administracji publicznej i rządowej, chodzi o zabezpieczenie finansowania tych struktur i ich akcji. Dochody z podatków muszą pokrywać potrzeby budżetowe, także przy rosnącej inflacji. Politycy widzą tu jeden sposób – podniesienie podatków. Mamy do czynienia z paradoksem, bo podniesienie podatków osłabia spółki i te ograniczają działalność, aby zmniejszyć ryzyka, co prowadzi do spadków zatrudnienia. Podobnie negatywny efekt może mieć naleganie na stosowanie obecnie zasad ESG. To jest chwalebna metoda działania spółek i stosowanie nowych zasad będzie być może pomocne w rozwijaniu odpowiedzialnego inwestowania, zrównoważonego rozwoju i osiąganiu dobrych wyników inwestycyjnych. Jednak w tych trudnych czasach surowe przestrzeganie zasad ESG może mieć negatywne konsekwencje. Inwestorzy giełdowi widzą wiele wyzwań dla spółek działających w utrudnionych warunkach. Do tego pojawiają się dane makrogospodarcze o spowolnieniu gospodarki światowej. W Chinach zamiast spodziewanych 5% wzrostu dane wskazują na 3,8-procentowy wzrost produkcji przemysłowej. W Japonii spadek produkcji przemysłowej jest nieco mniejszy, ale jednak jest znaczący, bo wynosi 2,8%. W Strefie Euro roczny wzrost produkcji przemysłowej jest na poziomie 2,4%, a w Polsce w drugim kwartale PKB spadło o 2,3%.

Wskaźniki wyprzedzające w wielu ważnych gospodarczo krajach pokazują nam słabnącą gospodarkę i możliwość międzynarodowego kryzysu płynności. Możemy wskazać na kilka zmian, które nie są pozytywne dla gospodarki. Można zacząć od deglobalizacji i jej dodatkowych kosztów, demografii i rosnącej liczby konsumentów przy spadającej liczbie aktywnych zawodowo, presji na wzrost płac, wzrost stopnia monopolizacji i spadek konkurencji w wielu branżach, napędzającą inflację wojnę… Czy wszystkie złe wiadomości są już w cenach giełdowych? Czy korekta cen jaką przeszliśmy w tym roku na długu i akcjach, już przywróciła równowagę na rynkach finansowych? Większość klas aktywów cierpi przy dużej inflacji, a obecna inflacja jest wysoka. Akcje w USA są droższe niż w innych krajach. Poszukiwane są spółki z pricing power, spółki zyskowne także przy rosnącej inflacji. Wycena spółek dostosowana była do poprzednich poziomów inflacji i stóp procentowych. Czy obecna wycena ujmuje już obecne warunki rynkowe, koszt kapitału i przyszłą zyskowność spółek? Nie zapominajmy o konsumentach, ich sytuacja uległa zmianie. Na przykład dostępność domów (mieszkań) w USA spadła do poziomów sprzed 2006-2009 roku. I wreszcie rentowność bieżąca obligacji i dywidend bardzo się zbliżyła. Mimo wysokiej inflacji dług stał się ciekawym miejscem do inwestowania, chociażby ze względu na płynność, która będzie nam coraz bardziej potrzebna. Szukamy odpowiedzi na wiele pytań, a pojawiają się kolejne. Problem polega na tym, że trudno znaleźć jednoznaczne odpowiedzi, bo układ sił na świecie zmienia się i zmienia się gospodarka. Teraz jest okres wyraźnego wyczekiwania, w którą stronę przechylą się losy gospodarki i giełdy. A najwięcej zależy od właściwej polityki gospodarczej i sytuacji międzynarodowej.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Wyniki spółek wskażą inwestorom drogę | raport F-Trust lipiec 2022

Majowe wahania

Opisywanie przeszłości interesuje historyków, inwestorzy chcą znać przyszłość. Przyszłość niełatwo daje się odczytywać lub poprawnie przepowiadać. Ale spróbujmy to zrobić, wszak musimy podejmować decyzje inwestycyjne.

Do tego potrzebne są nam założenia, hipotezy inwestycyjne, ale przede wszystkim opieramy się na faktach i prognozach. Faktem jest, że obecne dane wskazują na wysoką inflację. W Stanach Zjednoczonych CPI, czyli inflacja konsumencka wyniosła w końcu czerwca br. 9,1%. To dużo, szczególnie w kraju z silną walutą, własnymi zasobami energii i wieloma surowcami oraz nowoczesnymi technologiami, także tymi wojskowymi. Mamy kilka przyczyn obecnej inflacji, jedną z nich jest nadmiar pieniądza wprowadzonego na rynek podczas pandemii. Uratowano gospodarki i zatrudnienie, ale rozregulowano system podaży i popytu. W USA wzrósł deficyt handlowy, to też wprowadziło nieco importowanej inflacji i siła dolara tu niewiele pomaga. Rezerwa Federalna, centralny bank amerykański, zaczął podnosić stopy procentowe, aby wyhamować tempo inflacji. Zbyt wysoka inflacja jest zła dla gospodarki i konsumentów, podnoszenie stóp procentowych ma służyć schłodzeniu gospodarki i wyhamowaniu inflacji. W krótkim czasie przeszliśmy z prawie zerowych stóp procentowych na dość wysoki poziom, patrząc historycznie na ostatnie lata: 1,5% w USA, 6,5% w Polsce, 7,25% na Węgrzech, 1,25% w Wielkiej Brytanii. Ale są kraje, w których stopy procentowe nadal pozostają na niskim, a nawet negatywnym poziomie, na przykład Japonia -0,1%, Szwajcaria -0,25%. W najbliższym czasie Europejski Bank Centralny ma podnieść stopy o 0,25%, na 0,3%, a analitycy spodziewają się, że za czerwiec inflacja w Strefie Euro wyniesie 8,6%. Wszystkie podwyżki, te małe i te duże wskazują, że proces podnoszenia stóp procentowych ruszył szerokim frontem.

Kiedy i na jakim poziomie te wzrosty się zatrzymają trudno przewidzieć. Giełda przyjęła założenie, że nieuchronnie wejdziemy w recesje i inwestorzy sprzedają akcje. Ten proces trwa już od dłuższego czasu i doprowadził do atrakcyjnych wycen spółek. Być może wkrótce zobaczymy dołek korekty giełdowej. Ważne są teraz informacje o kwartalnych zyskach spółek i ich prognozach na następne miesiące. Na ile inflacja utrudnia sprzedaż i generowanie zysków? Wyniki za drugi kwartał tego roku będą bacznie śledzone. Te wyniki mogą nam pomoc w znalezieniu atrakcyjnych kierunków inwestycyjnych. Czy spółki wzrostowe powinny wrócić do portfeli po przecenie jaka ich dotknęła? Czy spółki energetyczne, głównie ropa, gaz i węgiel będą nadal mogły rosnąć jak w poprzednich kwartałach?

Niektórzy inwestorzy wracają na giełdę, ale mają dylemat. Korektę przeszły obligacje i mamy dość atrakcyjne rentowności. To jest alternatywa dla akcji. Ale musimy patrzeć na horyzont inwestycyjny. Dla tych, którzy mogą sobie pozwolić na długoterminowe inwestowanie, rynek akcji może okazać się bardziej wskazany. Z pewnością jest już wyceniany niżej niż nawet kilka miesięcy temu, ale nie można wykluczyć dalszych spadków cen giełdowych i jeszcze atrakcyjniejszej wyceny.

Często pada pytanie o siłę dolara, bo wzrost jego wartości był zaskakujący. Ale to jest bezpieczne miejsce, konkurencyjne waluty – euro, jen, renminbi – nie są tak samo bezpieczne i atrakcyjne. Ale na dolarze dzieją się nowe rzeczy, bo właśnie mamy odwrócenie krzywej rentowności na tej walucie. Rentowności dwuletnie mają wyższą rentowność niż rentowności dziesięcioletnie: 3,15% vs 2,93%. Odwrócenie krzywej rentowności wskazuje na słabość waluty. Skoro trzeba płacić wyższe odsetki za dług dwuletni niż za dziesięcioletni to znaczy, że inwestorzy mniej ufają takiej walucie i dlatego trzeba ich zachęcać wyższymi rentownościami w krótszym okresie. W dłuższym horyzoncie mają zaufanie do takiej waluty i przy niej zostają. Różnica między dwu- i dziesięcioletnimi rentownościami na dolarze nie była tak wysoko od 2000 roku.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Co zmienia się w naszym inwestycyjnym świecie? | raport F-Trust czerwiec 2022

Majowe wahania

Stabilizacja inflacji zapowiadana przez ekonomistów odsuwa się w przyszłość. Na razie mamy nowe rekordy wzrostów cen. Kiedyś patrzyliśmy na inflację konsumencką i producencką, liczby były niskie, czasami ujemne i nie wywoływały konieczności dalszych analiz. Kiedy wzrosła inflacja, najpierw banki centralne, w tym Rezerwa Federalna, wskazywały na przejściowy charakter tego zjawiska. Gdy przez rok inflacja nie ustępowała, a raczej dalej stopniowo rosła, nie mogliśmy już wierzyć w argumenty o jej przejściowym charakterze. Dzisiaj dokładnie sprawdzamy składniki inflacji, jakie ceny w jakim stopniu rosną, jaki mają wpływ na całość inflacji.


Bardzo wysoka roczna inflacja producencka PPI wyniosła na koniec kwietnia w USA 11%, w Niemczech 33,5%, w Chinach 6,4%, w Polsce 23,3%. To tylko kilka przykładów; miesięczne tempo tych zmian nadal rośnie i jest w tym roku wyższe niż w 2021 roku. Poziom cen producenckich przełoży się na ceny konsumenckie. Dla nas ważne jest to, że spółki, które są wyeksponowane na wzrost cen mają, podobnie jak konsumenci, trudniejsze warunki działania. Z tego powodu wycena takich spółek spada i będzie spadała, dopóki ich wartość nie będzie odzwierciedlała trudności w jakich się znajdują. Z drugiej strony, mamy producentów, którzy korzystają na podwyżkach cen. Oczywistym przykładem są spółki z sektora energii. Ropa, gaz, nawet węgiel, ale także spółki użyteczności publicznej zwiększają swoją wartość w miarę wzrostu cen energii. Ten proces może jeszcze potrwać, dopóki nadmiar popytu nie spotka się z wystarczającą podażą. Warto wskazać także na inny trend – stałe podwyżki stóp procentowych przez banki centralne. Ten proces jeszcze się nie zakończył, w wielu krajach dopiero zaczyna się rozkręcać. Banki centralne nie mogą już zasłaniać się przejściowym charakterem inflacji i rychłym powrotem do niskich poziomów. Podwyższenie stóp procentowych to dalszy wzrost kosztów, dla producentów i dla konsumentów. To zaostrzenie warunków uzyskiwania finansowania, czyli dodatkowe trudności. W tej atmosferze trudno dziwić się wielu spadkom cen akcji na giełdzie.

Dla nas jest to czas wyboru. Po podwyżkach rentowności na obligacjach ich poziom jest nadal poniżej inflacji, ale daje stałe wynagrodzenie kapitału, więc dług jest dzisiaj alternatywą dla części akcji. Inna droga do rentowności to spółki płacące dywidendy, te wysokie dywidendy i te stale rosnące, nawet jeśli nie są jeszcze na bardzo wysokim poziomie. Dywidendy będą dawały dochód, ale także podtrzymywały kursy akcji. Wśród atrakcyjnych aktywów mamy także do wyboru te sektory, które na inflacji i obecnych problemach z zaopatrzeniem korzystają. Ceny spółek w tych branżach już znacznie wzrosły i ci, którzy zarobili spore pieniądze zaczęli brać zyski. Warto zastanowić się, czy to już koniec wzrostów, czy rzeczywiście trzeba ewakuować się z tych dobrych miejsc. Czy problemy energetyczne mamy już za nami? Czy dostawy surowców, na przykład metali, papieru, materiałów budowlanych, elementów elektroniki, itd. są już zagwarantowane, dostarczane bez przeszkód i w dobrych terminach? A do tego czy ich cena jest stabilna, aby umożliwić odpowiedni rachunek gospodarczy i dokładne określenie marż zysku w sektorach przetwórczych? Te pytania nie maja jeszcze klarownych odpowiedzi, jest wiele niepewności. Tak jak po 2000 roku weszliśmy w super cykl, tak i tym razem, może nawet bardziej tym razem, możemy mówić o super cyklu w dziedzinie surowców, których wydobycie było przez ostatnie lata zaniedbane, bo uwaga i pieniądze były skierowane na sektory wzrostowe.

Mamy dużo niepewności w wielu dziedzinach. To okres wyczekiwania, ale też nowego pozycjonowania się na rynku. Ważne parametry to koszt kapitału, wysokość stóp procentowych, nowe marże, wielkość obrotów, koszty pracy i wreszcie cena akcji w odniesieniu do tych nowych parametrów. Światło w tunelu zacznie się powoli pojawiać. Trzeba być przygotowanym na nowe trendy.

Aby uzyskać dostęp do Raportu Miesięcznego zapisz się na nasz newsletter lub zarejestruj się bezpłatnie na Platformie Funduszy.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Majowe wahania | raport F-Trust maj 2022

Majowe wahania

Kolejny miesiąc mówimy o rosnącej inflacji i wysokiej zmienności, czyli spadających cenach akcji. Bardziej niecierpliwi mocno wypatrują szczytu inflacji, a analitycy trendów giełdowych przygotowali już porównania obrazujące zachowania się giełdy w czasie spadających i w czasie rosnących stóp procentowych. Dodają do tego porównanie cen akcji i długu w czasie monetarnej ekspansji i regresji, czyli w okresie zwiększanej i ograniczanej płynności na rynkach, sterowanej przez banki centralne.


Z tych porównań nic dobrego dla nas nie wynika. Ograniczanie płynności i podnoszenie stóp procentowych to zwiększanie atrakcyjności długu i ściąganie pieniądza z rynku akcji. Wycena akcji staje się znacznie droższa przy wyższych stopach procentowych, wyższe są koszty finansowania spółek, więc mówi się o dalszych spadkach cen akcji. To nie są dobre wiadomości, chyba, że ktoś oczekiwał tych spadków i teraz przygotowuje się do zakupów po cenach o połowę niższych (dla wielu spółek wzrostowych) w porównaniu z cenami z ubiegłego roku. Nie dotyczy to sektora energii, ten akurat bije rekordy wzrostów i popularności. Nieco lżejszą korektę przeszły także spółki cykliczne i przemysłowe. Jak tanie muszą stać się te spółki, aby wróciło zainteresowanie inwestorów?

Portfel inwestycyjny w czasie inflacji musi ochronić nasz kapitał, trudno wymagać wyraźnego wzbogacenia, trzeba starać się utrzymać wartość portfela po uwzględnieniu inflacji. Obligacje w takim czasie nie są popularne, wszak ich kupon nie rośnie, dlatego wraz ze wzrostem rentowności spadają ceny długu. Dopiero przy tych wyższych rentownościach, po ich wzrostach, można zacząć powrót do długu, ale nadal przy krótkich zapadalnościach – tak aby regularnie można było reinwestować w nowe obligacje, przy rosnących rentownościach. Inaczej jest z dywidendami, czyli inwestycjami w spółki płacące dywidendy jeśli mają biznes odporny na inflację albo korzystający z inflacji. A gotówka będzie nam potrzebna, aby inwestować przy spadających cenach akcji. Jeśli nie mamy tej gotówki, trzeba przebudowywać portfel. Potrzeba pragmatycznego podejścia do portfeli! Potrzeba sprawdzenia jakie spółki mogą lepiej zachować się w obecnej sytuacji, przy nadal rosnących cenach i podnoszonych stopach procentowych.

Słyszymy, że polityka banków centralnych i podnoszenia stóp procentowych nie zakończy się w maju. Przebudowa wielu portfeli czy funduszy następuje na naszych oczach. Czy warto w niej uczestniczyć? Jak zwykle trzeba spojrzenia na długoterminowe cele i wartość spółek w perspektywie wieloletniej. Inwestowanie to nie spekulacja na następne dwa miesiące, lecz zasadnicze podejście do wartości spółek i perspektyw ich rozwoju. Na przykład lepszą wartość proponują spółki energetyczne niż te uzależnione od rosnących kosztów energii. W okresie inflacji łatwiej wybronią się spółki wyspecjalizowane, z dominującą pozycją na rynku, tzw. spółki defensywne i uzyskujące gotówkę, którą podzielą się w formie dywidend. Gotówka, czyli płynność są nam potrzebne, bo na rynku pojawiają się coraz atrakcyjniejsze oferty. Spółki również będą potrzebowały gotówki, bo okazje otwierają się także w produkcji, usługach i handlu, nie tylko na giełdzie.

Skoro mówimy o gotówce to warto zwrócić uwagę na silnego dolara, bo kursy walutowe także są ważne. Jak długo jeszcze dolar będzie silny? Zdaje się, że w tej chwili nie ma mocnego konkurenta dla amerykańskiej waluty. Do tej pory większość handlu odbywała się w dolarach US. Po decyzji Rosji o płatnościach w rublach, być może Chin o płatnościach w renminbi, zmienią się waluty w handlu międzynarodowym. Kraje surowcowe z EM mają teraz „walutę” w postaci surowców i ich rosnących cen. W trudniejszej sytuacji są te kraje i spółki, które są uzależnione od tych surowców i ponoszą ciężar rosnących cen. Mówiąc o walutach i ich kursach zwracamy uwagę na zmianę, która zaszła w świecie finansowym po zajęciu aktywów rosyjskich przez kraje, w których te aktywa się znajdowały. To też jest rodzaj wojny i jej konsekwencje będą miały wpływ na giełdę. Ciekawe, że kryptowaluty mocno straciły na wartości, mimo że są uznawane za wartość poza kontrolą rządową i banków centralnych. Złoto w tym czasie utrzymało swą wartość.

Jesteśmy w trudnym okresie, mamy zmianę trendów i wiele niewiadomych. Pozostajemy w cieniu olbrzymiego długu zaciągniętego przez rządy większości krajów, aby stawić czoło pandemii i słabnącej gospodarce. Teraz trzeba ten dług redukować, bo rosnący koszt finansowy jest trudny do udźwignięcia. I być może z tej perspektywy będzie nam łatwiej zrozumieć nadchodzące etapy rozwoju gospodarczego i rodzące się okazje. Także te ostrzeżenia o recesji, które docierają do banków centralnych i rządów oraz naszych inwestorów.

Aby uzyskać dostęp do Raportu Miesięcznego zapisz się na nasz newsletter lub zarejestruj się bezpłatnie na Platformie Funduszy.

Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust

Zobacz także:

Notowania funduszy

Notowania
funduszy

więcej >
Inwestuj online z pomocą Platformy Funduszy F-Trust

Platforma
Funduszy

więcej >
Raport miesięczny F-Trust to drugi etap naszego procesu analitycznego – obszerny materiał rozpoczynający się komentarzami stratega oraz analityka, opisujący sytuację na światowych rynkach oraz przedstawiający najważniejsze wydarzenia ekonomiczne miesiąca

Raport
miesięczny

więcej >
Facebook F-Trust

Facebook

więcej >

Sell in may… – Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet

Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust – współautor comiesięcznego Raportu F-Trust

Ostatnie spadki cen trafnie wpisują się w powiedzenie o majowej wyprzedaży. Dlaczego ceny nadal spadają? Przez kilka lat nie było wyraźnej wyprzedaży majowej, wyprzedaż odbywała się w lutym lub marcu. Spadkowy ruch cen akcji pozostaje w związku z akcją banków centralnych, które podnoszą stopy procentowe, aby – jak twierdzą – zapanować nad inflacją. Na razie podnoszą nam wszystkim koszty finansowe i tym samym piętrzą przed nami trudności. Do tego czynią dług bardziej atrakcyjnym, co także może skłonić niektórych inwestorów do ucieczki z rynku akcji. Ale nawet na takich rynkach są akcje, których ceny rosną. Zadajemy sobie więc pytanie, co trzeba mieć w portfelu w takich czasach.


Przekonaj się o naszym podejściu do Klientów. Zapisz się do newslettera, otrzymuj darmowe poradniki i raporty inwestycyjne


Ostatnie spadki cen trafnie wpisują się w powiedzenie o majowej wyprzedaży. Dlaczego ceny nadal spadają? Przez kilka lat nie było wyraźnej wyprzedaży majowej, wyprzedaż odbywała się w lutym lub marcu. Spadkowy ruch cen akcji pozostaje w związku z akcją banków centralnych, które podnoszą stopy procentowe, aby – jak twierdzą – zapanować nad inflacją. Na razie podnoszą nam wszystkim koszty finansowe i tym samym piętrzą przed nami trudności. Do tego czynią dług bardziej atrakcyjnym, co także może skłonić niektórych inwestorów do ucieczki z rynku akcji. Ale nawet na takich rynkach są akcje, których ceny rosną. Zadajemy sobie więc pytanie, co trzeba mieć w portfelu w takich czasach.

Dywersyfikacja jest zawsze niezbędna. Korzystając z niej możemy teraz dobierać te spółki, które się przeceniły, a nadal prowadzą zyskowne biznesy i powinny stanowić trzon portfela ze względu na ich wzrost, zyskowność lub pozycję na rynku. Tym samym wypada pozbyć się spółek, które zawiodły i nie ma nadziei na rychłą poprawę ich wyników. Są spółki, które mogą latami być w portfelu, a spadek ich cen należy wykorzystać do zwiększenia pozycji. Okres korekty to także okazja do wyczyszczenia portfela ze spółek, które nie odbiją się łatwo od dna i będą ciągnęły całość portfela w dół. Lepiej mieć przecież spółki dynamiczne i zdrowe, które pozytywnie zareagują na wybicie rynkowe. Zapomnijmy i pozbądźmy się tych spółek, które uwielbiamy, ale nie sprawdzają się, gdy zastosujemy obiektywną analizę ich wartości. Są takie spółki, które „przekwitły” i trzeba się ich pozbyć.

Warto natomiast zatrzymać w tym okresie spółki dywidendowe, to znaczy regularnie płacące atrakcyjne dywidendy. Jeżeli spółki mogą płacić dywidendy to znaczy, że mają solidne cash flow, wypracowują regularnie dobre zyski i dzielą się nimi z akcjonariuszami. Przy tej kategorii warto przypomnieć, że wycena spółek podobnie jak wycena rentowności długu i jego duration mają zasadnicze znaczenie w inwestowaniu. Zdarza się, że wycena spółki osiąga ekstremalne wartości i utrzymuje się na tych poziomach przez dłuższy okres. Ale zawsze musimy pójść po rozum do głowy i do realistycznej wyceny, a wówczas ceny spółek powrócą do normalnego poziomu.

To rentowności, czyli stopy procentowe są termometrem, który określą co jest zdrowe, a co chore w porównaniu z rentownością obligacji skarbowych. Wysoka wycena spółek wzrostowych przestaje być wówczas magiczną siłą stale pchającą te spółki w górę. W okresach korekty to wartość likwidacyjna spółki jest oceniana jako pierwszy element i największe ryzyko, a nie wzrost i cena jaką za to płacimy. Ważne jest to co nam zostanie, gdy przyjdzie spółkę zlikwidować, bo w ten sposób określimy poziom ryzyka, który mamy w portfelu. Dopiero przy ograniczonym ryzyku utraty wartości portfela zajmiemy się potencjalnymi wzrostami. Nie zapominajmy, że po czterdziestu latach regularnego spadku weszliśmy w fazę inflacji i rosnących stop procentowych.



Andrzej Miszczuk Główny Strateg F-Trust SA
Artykuł ukazał się w Gazecie Giełdy i Inwestorów “Parkiet” 12 maja 2022 r.