EKSPERT



BEZPŁATNE SZKOLENIA I KONFERENCJE F-TRUST

Prowadzimy szkolenia zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych inwestorów.

Zapisz się

IKE/IKZE

Najbardziej efektywne oszczędzanie na emeryturę,porównaj nasze produkty IKE i IKZE.

Więcej: IKE i IKZE



USŁUGA ZARZĄDZANIA PORTFELEM

Możliwość inwestowania zgodnie ze strategią inwestycyjną uszytą na miarę.

Więcej: Zarządzanie portfelem

CAŁA WIEDZA NA TEMAT FUNDUSZY W JEDNYM MIEJSCU

F-Trust - proces analityczny

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego. Każdy etap naszej pracy powtarzamy w stałych terminach – tak aby klienci mogli wspólnie z nami analizować swoje inwestycje.

Etapy procesu:

Pokaż cały proces


PLATFORMA FUNDUSZY INWESTYCYJNYCH

Platforma funduszy inwestycyjnych

Inwestuj przez internet, poznaj nasze materiały edukacyjne, załóż portfel treningowy, zobacz podgląd autentycznych portfeli


Więcej: Platforma Funduszy


ZAŁÓŻ DARMOWE KONTO
Zajmie Ci to maksymalnie 1 minutę

Klienci F-Trust zainwestowali już
ponad 500 mln zł WIĘCEJ >>>

Nasze usługi są dla Ciebie zawsze
bezpłatne WIĘCEJ >>>

A A A

Rok 2015: nowa strategia, nowe podejście do Internetu

Rozmowa z Leszkiem Kasperski, prezesem Caspar Asset Management S.A. i Caspar TFI S.A.

Jaki właściwie był dla Grupy Caspar ubiegły rok? Manager.Inwestycje.pl uznał Caspar Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych za jedną z dwóch najlepszych firm zarządzania aktywami, ale jakoś nie widzę w firmie poczucia triumfu.

– To był na pewno dobry rok dla inwestycji w Turcji. Subfundusz Caspar Akcji Tureckich wypracował dla naszych klientów w 2014 roku zysk w wysokości 31,3% i był to jeden z najlepszych wyników na rynku. Dla klientów, którzy zdecydowali się zainwestować pieniądze w Stambule, to już nie był wzrost, to był skok. Ale nie wszyscy przecież zdecydowali się na Turcję. Polski indeks WIG wyszedł właściwie na zero, a jeśli brać pod uwagę, a brać trzeba, że w tym indeksie są „zaszyte” także dywidendy, to indeks polskiej giełdy był w ubiegłym roku na minusie. My działamy w Polsce, mamy polskich klientów, więc naturalnym punktem odniesienia jest dla nas indeks Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Z tej perspektywy to nie był dobry rok. Oczywiście, dobrze, że mamy subfundusz turecki, świetnie, że dał on tyle w 2014 roku zarobić, ale chciałbym przede wszystkim, aby jeden z naszych głównych subfunduszy, czyli Caspar Akcji Polskich, też przyniósł tak dobry wynik. I stąd wynika poczucie niedosytu.

Jaki będzie, Twoim zdaniem, ten rok dla polskiej giełdy?

– Trudno prorokować, bo przyczyny kiepskiego wyniku w ubiegłym roku nie miały charakteru ekonomicznego. Giełda w Warszawie nie rosła nie dlatego, że polska gospodarka była w kiepskim stanie, ale z powodu zmian w funkcjonowaniu Otwartych Funduszy Emerytalnych. Czy te zmiany będą miały wpływ na indeks giełdowy także w 2015 roku, trudno powiedzieć. Myślę jednak, że mniejszy niż w roku poprzednim.

Polska gospodarka jest mocno osadzona w Europie z całym bagażem pozytywów, ale także, niestety, złych czynników. Dobre jest to, że środki europejskie, ale też model ekonomiczny, pewna kultura gospodarcza, mechanizmy, inwestorzy, wreszcie środki unijne, płyną do Polski i dzięki temu nasz produkt narodowy brutto nieprzerwanie od 1991 roku rośnie. To ewenement na skalę światową. Natomiast negatywne jest to, że cały kontynent ma swoje problemy, które dla gospodarki są dużym obciążeniem. Mam na myśli bardzo rozbudowane systemy socjalne, starzejące się społeczeństwo, problemy państw peryferyjnych w rodzaju przede wszystkim Grecji, ale także Hiszpanii, Portugalii, Włoch, które hamują rozwój całej Unii i całego kontynentu. I ma wreszcie Europa konflikt rosyjsko-ukraiński, który nie wydaje się zmierzać do finału. Ta wojna stała się otwartą raną Europy, a otwarte rany zawsze negatywnie oddziałują na cały organizm.

W 2015 roku Caspar Asset Management zacznie inwestować w Niemczech. To nowy kierunek. Mamy do tego odpowiednie kompetencje?

– Tak, niebawem ruszy Caspar Strategia Akcji Skoncentrowanych (TOP25), w której połowę portfela będą stanowiły spółki z rynku niemieckiego, a połowę z Europy Środkowo-Wschodniej. Kompetencje mamy. Już zresztą w 2014 roku kupowaliśmy niemieckie spółki do Strategii Akcyjnej Europy Środkowo-Wschodniej. To pozwoliło nam oswoić się z niemieckim rynkiem, wyselekcjonować interesujące nas spółki, poznać i zrozumieć ich biznes. To doświadczenie pozwala nam odważniej zagłębić się w niemieckim rynku.

Do strategii TOP25 będziemy dobierali duże spółki, czyli takie, które mają dobrą płynność. Ubiegły rok w Polsce dowiódł, że w obecnych warunkach ekonomicznych płynność jest jednym z decydujących czynników.

Czy z czasem TOP25 może się przerodzić w produkt także dla bardziej masowego odbiorcy, czyli w subfundusz dostępny w Caspar Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych?

– Myślimy o tym. W Grupie Caspar traktujemy strategie zarządzane przez Caspar Asset Management również – mówię również, bo przecież ich naczelnym zadaniem jest wypracowywanie zysku dla klientów – jako swoisty inkubator dla produktów naszego TFI. Także dlatego, że łatwiej stworzyć nową strategię niż nowy subfundusz, co wymaga długotrwałych zabiegów w Komisji Nadzoru Finansowego. Z tego powodu zdecydowaliśmy się najpierw na stworzenie strategii, bo tego chcieli nasi klienci – chcieli mieć możliwość inwestowania w stosunkowo niewielką liczbę spółek, ale spółek o wysokim standardzie, dobrych, stabilnych, od lat pokazujących dobre wyniki.

Czy to dobry moment, aby decydować się na wejście na niemiecki rynek? Ta lokomotywa europejskiego wzrostu gospodarczego w ostatnich miesiącach ubiegłego roku zaczęła zwalniać.

– Ale znowu przyspiesza. Czy wejście na rynek, który znajduje się na szczytach byłby lepszy? Wyniki niemieckiej gospodarki, po lekkim załamaniu w ostatnim kwartale 2014 roku, znowu zaczynają się poprawiać. Wydaje mi się, że to, co się dzieje na rynku surowców naturalnych, zwłaszcza ropy naftowej, bardzo Europie Zachodniej, w tym także gospodarce niemieckiej, która jest bardzo energochłonna, pomoże. Do tego doszło obniżenie wartości euro w stosunku do dolara, co zwiększa konkurencyjność gospodarek europejskich, które są nastawione na eksport. A przede wszystkim zwiększa konkurencyjność gospodarki niemieckiej, bo ona jest największym eksporterem towarów i usług spośród wszystkich europejskich krajów.

Oczywiście, są i czarne chmury. Wybory w Grecji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, rosnące niezadowolenie europejskiego społeczeństwa ze status quo, czego wyrazem jest rosnący w siłę francuski Front Narodowy Marine Le Pen… Oczywiście, to wszystko jest, ale moim zdaniem przeważą pozytywy, wśród nich wskazana już obniżka cen surowców energetycznych i niższa cena euro. Zresztą nigdy nie jest tak, że nad jakimś rynkiem jest tylko błękitne, bezchmurne niebo.

Kiedy Caspar Strategia Akcji Skoncentrowanych ruszy?

– Jesteśmy gotowi, czekamy na pierwszy portfel klienta. Myślę, że na przełomie stycznia i lutego br.

W tym roku Grupa Caspar kładzie duży nacisk na rozwój usług internetowych. Czy to jest dobry instrument dystrybucji, czy on rzeczywiście może zastąpić banki z ich gęstą siecią placówek? Czy polski klient jest gotowy kupować jednostki uczestnictwa funduszy przez, z natury rzeczy anonimowy, Internet?

– Pamiętam czasy, gdy ludzie bali się kupować w sieci nawet książki. A dzisiaj to już norma. Jak patrzę na sprzęty AGD w moim domu, to dosłownie wszystkie urządzenia zostały kupione przez Internet, łącznie z telewizorem, czy lodówką. Więc bariera, która jeszcze kilka lat temu wydawała się nie do pokonania, dzisiaj już praktycznie nie istnieje. Oczywiście, można korzystać z oddziałów bankowych i kupować tam fundusze. Ale jeśli chcemy inwestować świadomie, wybierając z całej dostępnej na rynku oferty, to Internet jest narzędziem idealnym. To rodzaj otwartej architektury, której niestety cały czas w „naziemnej” dystrybucji nie możemy się w Polsce doczekać, a która dla klientów jest znacznie korzystniejsza niż istniejący obecnie system.

I Polacy są do tego, Twoim zdaniem, gotowi?

– Jeśli gotowi są Brytyjczycy, Niemcy, Amerykanie, to dlaczego nie mają być gotowi Polacy? Internet daje przecież także znakomitą ekspertyzę, z której łatwo skorzystać. Są fora dyskusyjne, jest wielu analityków, którzy dokonują niezależnych ocen poszczególnych funduszy, są wszystkie niezbędne dokumenty, z którymi klient powinien się zapoznać przed dokonaniem wyboru i może to uczynić w spokoju na ekranie. Właśnie dla takich klientów, F-Trust, spółka dystrybucyjna z Grupy Caspar, w ofercie której jest ponad tysiąc funduszy, co na polskim rynku jest ewenementem, udostępni klientom nową platformę internetową. Dzięki temu narzędziu klient będzie mógł sam dokonywać inwestycji. Spodziewam się, że nowa platforma wystartuje do końca 2015 roku.

Skoro jesteśmy przy spółce F-Trust. Za kilka dni otwiera ona swój pierwszy oddział. Widzę tu pewną niekonsekwencję. Bo z ogniem w oczach mówisz o rozwoju oferty internetowej, a tu nagle otwarcie placówki…

– Ale jakiej i z jaką misją! To będzie inna placówka niż te, do których się przyzwyczailiśmy. Formuła oddziałów sprzedających usługi finansowe moim zdaniem jeśli się nie wyczerpała, to na pewno jest na wyczerpaniu. To już, w dobie dominacji Internetu, nie może funkcjonować tak, jak dotychczas. Dobrym przykładem jest Media Markt. Jeszcze niedawno w sklepach tej sieci handlowej miałeś poukładane towary według klucza ich przeznaczenia – lodówki, telewizory, kina domowe, suszarki, golarki, komputery. Dzisiaj się to zmienia. W sklepie dominują poszczególne marki i odpowiednio przygotowani pracownicy – doradcy, którzy są w stanie poinstruować cię o zaletach produktu, jego możliwościach. Ale nie masz poczucia, że ciągną cię do kasy, abyś natychmiast dokonał zakupu. Dostajesz tam ekspercką wiedzę, którą możesz sobie spokojnie „przetrawić”, a kupić możesz, co z reguły jest dla ciebie korzystniejsze, poprzez Internet. I w takim kierunku pójdziemy w pierwszym oddziale F-Trust. Osoby, które będą nim zarządzały są świetnie przygotowane do tego zadania, Zbyszek Sadowski, szef zespołu, kilka tygodni temu ukończył Europejską Akademię Finansową, ma bardzo bogate doświadczenie w tej branży, obsługuje wielu klientów, zna i rozumie ich potrzeby. Nasz oddział będzie pełnił rolę showroomu dla produktów inwestycyjnych. Będzie przede wszystkim miejscem edukacyjnym, dającym klientom ekspercką wiedzę, a oni samodzielnie i w pełni świadomie będą dokonywali zakupu. Oczywiście, tam będzie się też odbywała sprzedaż, ale zadaniem pierwszoplanowym placówki w Lesznie będzie edukacja i prezentacja produktów dla różnych grup klientów.

Jaki jest cel Grupy Caspar na 2015 rok?

– Klienci wynajmują nas po to, abyśmy zarabiali dla nich pieniądze. Naszym celem jest więc zarabianie. Oczywiście warunki dyktuje rynek, ale mam nadzieję, że zarobimy dla naszych klientów więcej niż przyniosą w tym roku zyski z najlepszych lokat bankowych.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ