EKSPERT



BEZPŁATNE SZKOLENIA I KONFERENCJE F-TRUST

Prowadzimy szkolenia zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych inwestorów.

Zapisz się

IKE/IKZE

Najbardziej efektywne oszczędzanie na emeryturę,porównaj nasze produkty IKE i IKZE.

Więcej: IKE i IKZE



USŁUGA ZARZĄDZANIA PORTFELEM

Możliwość inwestowania zgodnie ze strategią inwestycyjną uszytą na miarę.

Więcej: Zarządzanie portfelem

CAŁA WIEDZA NA TEMAT FUNDUSZY W JEDNYM MIEJSCU

F-Trust - proces analityczny

Inwestowanie to proces, który wymaga cyklicznej pracy, w F-Trust analizujemy fundusze zaczynając od podejścia makro, a kończąc na doborze funduszy do portfela inwestycyjnego. Każdy etap naszej pracy powtarzamy w stałych terminach – tak aby klienci mogli wspólnie z nami analizować swoje inwestycje.

Etapy procesu:

Pokaż cały proces


PLATFORMA FUNDUSZY INWESTYCYJNYCH

Platforma funduszy inwestycyjnych

Inwestuj przez internet, poznaj nasze materiały edukacyjne, załóż portfel treningowy, zobacz podgląd autentycznych portfeli


Więcej: Platforma Funduszy


ZAŁÓŻ DARMOWE KONTO
Zajmie Ci to maksymalnie 1 minutę

Nasi klienci zainwestowali już
ponad 500 mln zł WIĘCEJ >>>

Nienaganna opinia wśród klientów
7 lat doświadczenia WIĘCEJ >>>

A A A

Polityka, gospodarka, giełda – Andrzej Miszczuk dla Gazety Giełdy Parkiet

Korekta czy zmiana kierunków wzrostu?
Andrzej Miszczuk, Główny Strateg F-Trust – współautor comiesięcznego Raportu F-Trust

Na świecie nieustannie toczą się dyskusje o wpływie polityki na gospodarką i giełdę. Tymczasem jest wiele przykładów, które jak na dłoni pokazują bezradność polityków wobec ekonomii.

Na początku lat osiemdziesiątych, gdy Francja zmagała się z wysoką inflacją, socjalistyczny rząd François Mitterranda znacjonalizował znaczną część gospodarki, aby lepiej wpływać na jej bieg. Na niewiele się to zdało. Kilka lat później inflacja we Francji wprawdzie spadła, ale zasługa rządu była w tym żadna, to sam rynek i sytuacja gospodarcza na świecie uzdrowiły francuski rynek.

Inny przykład to podejmowane przez rząd Japonii nieustanne próby wywołania choćby śladowej inflacji w tym kraju. Bez rezultatu. Klasycznym przykładem, często przywoływanym na poparcie tezy o zbawiennym wpływie polityki na gospodarkę, jest amerykański „New Deal” prezydenta Roosevelta. Tyle, że decydujący wpływ na uporanie się z kryzysem gospodarczym w USA miało przystąpienie tego kraju do wojny.


Zapisz się do newslettera F-Trust aby otrzymywać darmowe materiały edukacyjne


Co nie znaczy, że całkowicie zaprzeczam wpływowi polityki na gospodarkę i giełdę. Często bywa on jednak odwrotny od zamierzonego. Świetnym przykładem jest tu giełda rosyjska. Gdy Zachód nałożył na Rosję dotkliwe sankcje, wielu analityków wieszczyło, że już wkrótce moskiewska giełda osunie się w bezdenną otchłań. I początkowo ten scenariusz nawet się materializował, ale w ostatnich trzech latach rosyjskie akcje rosły średniorocznie o 19,5% (w euro), podczas gdy amerykańskie osiągnęły w tym samym czasie wzrost 13-procentowy. Gorzej niż rosyjskie – ich wzrost wyniósł 17,5% – spisały się też spółki notowane w Pekinie.

Piszę o tym, bo w ostatnich tygodniach media zalały spekulacje na temat wojny handlowej między USA i Chinami. Dla wielu autorów ta wojna jest przyczyną spowolnienia gospodarczego w obu krajach, a nawet osłabienia gospodarki europejskiej. Jestem przekonany, że za niespełna miesiąc, gdy Trump i Xi się porozumieją, a wiele na to wskazuje, „traktat pokojowy” w tej sprawie zostanie uznany za prognostyk zbliżającego się wzrostu gospodarczego.

Wielu inwestorów ulega psychozie tych analiz, bo są one znacznie bardziej spektakularne i lepiej przebijają się do przestrzeni publicznej niż żmudna praca analityków ślęczących nad bilansami firm, rachunkami strat i zysków, różnymi metodami amortyzacji i odpisów, planami inwestycyjnymi i arkuszami exela, aby ustalić trend, wyliczyć i wykryć mocne oraz słabe strony spółki. Taki analityk niemal nigdy nie włączał do swej analizy „wielkiej polityki”. Najbardziej miarodajnym źródłem informacji i argumentów są dla tej grupy rozmowy z przedstawicielami spółek.

Obywatel ma niewielki wpływ na postępowanie polityków, na decyzje podejmowane przez Trumpa, Xi, Putina, premiera własnego kraju. Więc jeśli obywatel jest też inwestorem, to lepiej, aby uważnie wczytywał się w analizy profesjonalistów badających spółki niż w tweety polityków. Bo na stan jego inwestycji analitycy mają większy wpływ.

Andrzej Miszczuk
Główny Strateg F-Trust SA

Artykuł ukazał się w Gazecie Giełdy i Inwestorów „Parkiet” 6 marca 2019 r.

Zobacz także:

Platforma Funduszy Notowania funduszy Platforma Funduszy Newsletter F-Trust

TAGI: f-trust opinie,